Sądząc po tym wokół czego kręci się polskie życie publiczne w ostatnich dniach, można wnosić, że politycy powinni unikać programów prowadzonych przez pana Wojewódzkiego i poczty w Pacanowie. Czyli inaczej rzecz ujmując: bardziej uważać na to, co i do kogo mówią.
Niestety na długiej liście grzechów naszej klasy politycznej pozycja pt. głupie wypowiedzi, której honorowym patronem pozostaje Lech Wałęsa, jest wprawdzie bardzo widowiskowa, ale w istocie rzeczy mało istotna.
Przez lata pieczołowicie gromadziłem takie idiotyczne wypowiedzi, starając się nimi urozmaicić kolejne wydania mojej Historii politycznej Polski po 1989 r.
Niestety z czasem zorientowałem się, że to właśnie one najlepiej zapadają studentom w pamięci, podczas gdy umyka im to, co owi politycy zdziałali lub czego zdziałać nie zdołali.
Wtedy też zrozumiałem głęboką treść zawartą w zaskakująco podobnych wypowiedziach nt. stanu świadomości politycznej Polaków, wygłoszonych onegdaj przez Jacka Kurskiego i Tomasza Lisa.
Nie przytoczę ich tutaj, bo obaj panowie (nie wiedzieć czemu 😉), nie chcą się do nich przyznać. Ale obie sprowadzały się do bardziej brutalnego niż ja to uczynię, stwierdzenia, że nasi współobywatele w zdecydowanej większości nie mają pojęcia o podstawowych mechanizmach gospodarczych, społecznych i politycznych.
Niestety wygląda na to, że w tej dekadzie będzie to dla nich skutkowało bardzo bolesnymi konsekwencjami.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz