Faktycznie PO(mór)wiecki szykuje Polakom niezły wał z ustawą dotyczącą zwiększenia zasobów własnych Unii Europejskiej, którą PO(mór)awiecki chce przegłosować. na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Oczywiście miernoty poselskie z PiS nie rozumieją znaczenia tej ustawy. Piszę specjalnie miernoty, bo jest sporo posłów, którzy wiedzą na czym ta ustawa polega, ale za cenę fruktów – posadki w spółkach skarbu państwa dla rodziny i przyjaciół, stanowiska rządowe, ustawę poprą. Ale miernoty ani prawnego ani finansowych jej skutków dla Polaków nie rozumieją. Tak w ogóle te bmw z PiS nie wiedzą nawet na czym ta sprawa w ogóle polega i skąd biorą się dochody własne UE.
W skrócie ta ustawa pozbawi Polskę podmiotowości w zakresie kształtowania suwerennej polityki energetycznej – w oparciu o własne zasoby. Spowoduje wzrost cen i usług, których wytworzenie oparte jest na energii elektrycznej, a ustawa wprowadza rozwiązanie, że będą to tzw. źródła ekologiczne. Będzie to potężny wzrost cen. Jakoś dziś nikt nie przypomina o zobowiązaniu PiS, że ceny energii elektrycznej nie wzrosną. Tak zapowiadała Beata Szydło, tak krzyczał ekspert od poczty, czyli wicepremier Sasin. I ceny energii elektrycznej (zwanej pospolicie prądem) wzrosły. I jakoś ludzie nie protestują.
Ale teraz sytuacja jest poważniejsza – jeśli ustawa zostanie przyjęta, a ja zakładam, że tak (nawet mogę się o to założyć), bo PiS może liczyć tu na głosy nie tyle tzw. Zjednoczonej Prawicy – bo biesi się Ziobro i jego Solidarna Polska (i tu Ziobro ma ewidentnie rację). Ale PiS może liczyć tu na egzotyczny sojusz z sejmowymi lewakami i Popaprańcami. Pierwsi bowiem ze względów ideologicznych (lewactwo popiera wszelkiego rodzaju tzw. rozwiązania ekologiczne), a drudzy mający na względzie dobro mitycznej Unii Europejskiej, poprą ustawę. Dla pozoru pokrzyczą z mównicy sejmowej i tyle. Ale będą się usprawiedliwiać idiotycznym argumentem, że w sytuacji tzw. pandemii Polska musi sięgnąć po środki pomocowe, a dostanie je tylko wtedy, gdy przyjmie te ustawę.
O co więc chodzi w tym sporze z punktu widzenia politycznego. Chodzi o taki scenariusz:
– ustawa przejdzie głosami wspomnianej egzotycznej koalicji, przeciw będą ziobryści, Konfederacja (pewnie tak, choć nie mam tu pewności), klub Kukiz15 i pojedynczy posłowie z PSL-u, może z Koalicji Polskiej
– ziobryści wylecą za to z koalicji – a przynajmniej ich część (no bo przecież tam dużo jest też sprzedajnych). I musi powstać nowa większość. Ludzi Pawła Kukiza kupi się obietnicą wprowadzenia tego czteropaka obywatelskiego (ja dodaję do niego podniesienie kwoty wolnej od podatku) i PO(mór)awiecki dalej będzie rządził.
Po przyjęciu takiej ustawy Kaczyński od PO(mór)awieckiego jeszcze bardziej się uzależni.
Zdziwię się naprawdę mocno jak będzie inaczej. Byłoby wtedy, gdyby twardo postawili się ziobryści i ludzie Pawła Kukiza. I byli w sprzeciwie konsekwentni. No bo wtedy Kaczyńskiemu do koalicji potrzebna byłaby egzotyczny sojusz z lewakami. A na to chyba on nie pójdzie. Dla mnie sytuacja z ustawą o zwiekszeniu zasobów własnych UE może doprowadzić do wcześniejszych wyborów. Scenariusz przedstawiłem.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.