Na warszawskiej listopadowej (2022) konferencji w sprawie bezpieczeństwa energetycznego podczas wojny dziś i jutro, główny ekonomista PKN Orlen – oczywiście potem zastrzegając się, że to jest jego analiza rzeczywistości gospodarczej i społecznej – a nie stanowisko koncernu, snuł rozważania o tzw. zrównoważonej konsumpcji. Jej uwarunkowaniach. Ale te rozważania wyglądały jak wymienienie zalet tej koncepcji funkcjonowania społeczeństwa i nadzoru nad nim przez państwo (wspólne hulajnogi, samochody i … co jeszcze?).

Ja bym wolał, aby ten przedstawiciel koncernu skrytykował ten pomysł Klausa Schwalba. Bo ten pomysł ma charakter zrównania potrzeb ludzi. Nawet nie jak to w Polsce Ludowej mówiono, że każdemu wg jego potrzeb, bo przecież każdy ma inne potrzeby. Raczej chodzi o to, by te potrzeby ujednolicić.

Szkoda, że we wspólnym froncie z globalistami idą polscy ekonomiści. A może nie ekonomiści tylko inżynierowie dusz.

Wyjaśniając więc na końcu tezę, że Marks kapitalizm zwycięża, trzeba stwierdzić, iż tylko pozornie. Natomiast współdzielenie, ograniczone tylko do konsumentów dóbr i usług – będące marzeniem globalistów, spowoduje wdrożenie w życie opisanych przez Orwella koncepcji państwa. Państwa totalnie inwigilującego społeczeństwo, w którym władza będzie należeć nie tylko do prywatnych właścicieli, ale państwowych funkcjonariuszy. To może nie będzie już, jutro, ale pojutrze – czemu nie?

Grafika: portal Forum Polskiej Gospodarki/fpg24.pl

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.