Niegdyś (ja) dumny hodowca szczurów i koszatniczek. Te pierwsze wzbudzały niechęć, te drugie sympatię społeczną. Z obydwoma czułem się sobą, ale tylko koszatnice przysparzały mi sympatii.

Potem mój pies zjadł innego psa. Mój był na smyczy, ten drugi nieopatrznie do niego podskoczył. Na Skrajnej w Cieszynie. Kilka sekund to trwało. Miał na imię Tropek, po wszystkim żartowaliśmy sobie z siostrą, że z Tropka został trupek. Słabe to wiem, ale wtedy nas to cieszyło. Na swój sposób byliśmy małymi sadystami.

Sąsiedzi komentowali potem, że jaka rodzina, taki pies. Faktycznie, miłości na Skrajnej nie było, za to często latały w powietrzu noże i młotki. Ale sąsiedzi też nie byli normalni, więc powinni byli zamknąć mordę.

Siostra pewnego razu dostała tchórzofretkę. Jak tato wracał do domu i był „niedysponowany” ta franca zwyczajnie go atakowała i gryzła. Nie lubiłem tego zwierzęcia, bo było skrajnie antyempatyczne. Ojciec jaki był taki był, ale nie zasługiwał na pogryzienie przez złośliwego gryzonia. Matce to się nawet podobało.

Po tym jak do krainy wiecznych łowów odeszły Adelajda i Artur (świnki morskie) zahodowałem białe myszki. Pomyślałem sobie, że będą one uosobieniem hasła „stop agresji” w naszym domu. Jak takie niby białe gołębie. Na początku było ich pięć, potem jak zostawiliśmy je na okoliczność wyjazdu wakacyjnego na balkonie, dowiedziałem się od sąsiadów, że cały blok był dosłownie „oblepiony” białymi myszami, które nabyły zdolność poruszania się po przestrzeniach poziomych, z mieszkania, do mieszkania. Mieli do nas pretensje i kolejny powód do ekskmisji.

Mieszkanie na Skrajnej z czasem przestało być nasze, jako że rodzice solidarnie nie płacili czynszu przez kilka lat. Tym samym problem z białymi myszami i morderstwami Axela (na Tropku) sam się rozwiązał. Problemem staliśmy się wówczas sami dla siebie, ale to jest już opowieść na kolejny odcinek.

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.