Z jednej strony doceniam osiągnięcia rosyjskiej kultury i jej wkład do rozwoju cywilizacji. Rosyjscy poeci, pisarze, wynalazcy na trwałe wpisali się w dzieje ludzkości i jej dorobek intelektualny. To fakt bezsprzeczny.

Z drugiej strony widzę w Rosjanach barbarzyńców. Dzikie hordy mordujące niewinnych ludzi, tak jakby ich cierpienie dodawać miałoby im splendoru, przymnażać władzy. Ludzi bezdennie głupich, nieustannie nietrzeźwych, nie łapiących kontaktu z rzeczywistością.

W ekonomii znana jest zasada, że zły pieniądz wypiera lepszy. I tak jest i w tym przypadku. Poparcie zbrodniczych działań Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy popiera ok. 80% Rosjan, w tym wielu czołowych przedstawicieli elity politycznej i kulturalnej, włącznie z rektorami uczelni wyższych. Jak mogę szanować Rosję i Rosjan, skoro stają oni otwarcie po stronie antycywiliacji?

Nie chcę mieć nic wspólnego z tym zbrodniczym i obłąkańczym narodem. Nie jestem już ciekaw rosyjskiej kultury i tego wszystkiego, co Rosja ma do zaoferowania światu. Tych ludzi po prostu trzeba izolować, a uchodźców odpowiednio sprawdzonych po obozach filtracyjnych z chrześcijańską dobrodusznością przyjmować. Dla Rosji w obecnym kształcie nie powinno być już miejsca na świecie, jeśli ma on być znośnym dla ludzi.

***

Rosjanie – ich politycy – zachowują się dokładnie tak jak naziści w czasie II wojny światowej. To podobieństwo nie jest dziełem przypadku. I jedni, i drudzy gardzili narodami Europy Środkowo-Wschodniej od ponad 100 lat. A teraz jeden z nich, po Polakach w 1920 i 1944, tym razem Ukraińcy, im się postawił. I to o zgrozo, ponownei skutecznie.

Niby tacy silni, a jednak nie są w stanie kontrolować sytuacji. Niby tacy inteligentni, a w swej bucie i pysze tacy głupi. Aż miło popatrzeć, jak niemiecki kanclerz i prawie car liżą pokornie buty cesarza chińskiego. Prosząc, jak psy o kość.

***

I Rosjanie, i Niemcy są obecnie tak samo żałośni, tak sponiewierani i upokorzeni, że żal o tym myśleć. Obydwa te narrody są siebie warte w perspektywie działania swoich elit.

***

Plus tej sytuacji jest taki, że ostatecznie pogrzebany został projekt budowy mocarstwa od Władywostoku po Lizbonę na złość USA. A było już tak blisko…

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.