Toczy się dyskusja po zapowiedziach Rządu w kontekście „Tarczy antykryzysowej” Cały ten cyrk pod tytułem – dali tyle mogli dać więcej, kto zyska kto straci, komu pomóc komu nie, 220 miliardów to dużo 220 miliardów to mało – zatem cała ta dyskusja nie ma większego znaczenia dla tego ponieważ żyjemy w gospodarce globalnej.
Gospodarka globalna to system naczyń połączonych – pomoc można a nawet trzeba rozpatrywać wyłącznie w kontekście innych krajów. Ważne jest jak po kryzysie będą funkcjonować firmy w EU.
Nie trudno sobie wyobrazić Polską firmę obciążoną zrolowanymi kosztami (ZUS z 6 miesięcy, spłata super kredytu, bieżące koszty, rekompensata obniżonych pensji, spłata zaległych czynszów, podatki od nieruchomości etc.. ) niech to będzie np producent sera. No i np Niemiecką firmę która z kryzysu wychodzi na czysto ponieważ państwo umorzyło wszelkie zaległości. Jak myślicie – w jaki sposób Polska firma spłaci takie należności? No podniesienie cenę i przegra na rynku z konkurencyjną Niemiecką firmą po czym zbankrutuje.
Polski Rząd albo tego nie rozumie albo celowo chce zamknąć to co jeszcze jest nasze. To jest kurw…. takie proste – dziecko w przedszkolu to zrozumie. Zatem Rząd wali sobie w stopę sam ponieważ w perspektywie roku max dwóch fala bankructw przetoczy się przez Polskę. Skończy się przekupywanie narodu 500+, 13-tkami, 14- tkami i innymi łapówkami narodowymi!
Bohaterskie wystąpienia przed kamerami nic tu nie dadzą – musimy działać w środowisku konkurencji globalnej. Jeśli inne kraje umorzą należności to działania naszego Rządu nie są kurwa! ich dobrą wolą ale zwykłą strategią która ma chronić budżet przed skutkami kryzysu – to jest w ich interesie!!! Jak mają utrzymać tą bandę nierobów którą stworzyli przez ostatnie 5 lat bez odpowiednich wpływów do budżetu? Podniosą jeszcze podatki na to wszystko? Ano podniosą bo przecież nie zwolnią pracowników budżetówki, nie przestaną robić transferów socjalnych etc…. – Понятно?
Ps. To jest rozdanie na następną dekadę i pasowałoby żeby dotarło do pustych łbów!
Węgrzy do lipca nie muszą płacić podatków i składek emerytalnych. Wrońskiego „STOP klatka” wprowadzona przez Orbana
W Polsce miał być drugi Budapeszt? Jak informuje Rzepa: „Rząd w Budapeszcie ratuje węgierski biznes. Firmy nie muszą płacić składek emerytalnych, taksówkarze podatków i nie wolno wypowiadać umów najmu. Moratorium ma potrwać do 30 czerwca 2020 roku”. Polski rząd ratuje banki? Premier z Prezydentem ogłosili pakiet kryzysowy, który już krytykują przesiębiorcy. – „Jest to wręcz nie realne, by skorzystać z pomocy” – mówi nam dziennikarz prowadzący jednosobową firmę. – „Biurokracja jest tak duża, że jestem w szoku” – podkreśla, że samych drukó do ZUS jest aż 8 stron, a kryteria wygórowane. Jego zdaniem to powinny być „Stop klatka”, którą zaproponował Piotr Wroński, a wprowadził takie rozwiązanie Orban na Węgrzech (czytaj więcej).
Gdzie się taki kurna ulung? A, przy Pawle Kukizie. ;)