– Chorwat, Chorwat – krzyczał Woźny do kabiny, w której siedział w waciaku krępy mężczyzna. Nie znający do końca języka polskiego.

– Bo zakopaliśmy przypadkowo tych, co dają punkty. Trzeba ich odkopać, żeby służyli rozwojowi dyscypliny. Bo zmieniła się punktacja czasopism.

Pierwsi odkopani profesorowie i doktorzy, przecierali oczy ze zdziwienia. Że ich ktoś odkopał.

Potem jednak nastąpiła rewizja listy, ale już wówczas trudno było zakopać profesorów i doktorów.

Obraz Dimitris Vetsikas z Pixabay