Cztery lata PO wyborach samorządowych 2014 r. to niewielkie karkonoskie miasteczko stało się miejscem, w którym złe (samo)rządy mogą doprowadzić do finansowego krachu miasta. Mieszkańcy obwiniają aktualnego burmistrza o brak zabezpieczenia niebagatelnej kwoty 5000 zł dziennie na hipotece atrakcyjnej nieruchomości znajdującej się w obrębie miasta.  

Kiedy 4 lata temu obecny burmistrz Szklarskiej Poręby Mirosław Graf szedł po władzę głównym zarzutem wobec poprzednika było zadłużenie miasteczka.

Konkretnie chodziło o kredyt  w wysokości 4,5 mln złotych. Przy poziomie dochodów własnych ok. 24 mln jest to 18,75%, co niestety stanowi mniej niż norma samorządowa w roku wyborczym.

Rekordziści bowiem potrafili zadłużać się na kwoty przewyższające przychody o nawet 73%!

 

Były burmistrz, kandydat w nadchodzących wyborach, potrafi jednak wskazać szereg inwestycji, zrealizowanych dzięki zaciągniętym kredytom.

Najważniejsze jest jednak co innego.

Oto za kadencji Grzegorza Sokolińskiego wyraźnie wzrosły miejskie dochody.
Wg rankingu miesięcznika Wspólnota Szklarska Poręba w 2013 roku pod względem zamożności na mieszkańca wspięła się na dość wysokie, 18 miejsce w skali miast mniejszych. Jest to wyraźny postęp, bo jeszcze nie tak dawno miasto pałętało się aż na…72 pozycji!

Wyborcy jednak zadecydowali inaczej.

Tymczasem po 4 latach kojarzonego z PO burmistrza Mirosława Grafa skala eufemistycznie mówiąc nieprawidłowości finansowych wystarczałaby na kilkakroć liczniejsze (i bogatsze) miasto.

Nic dziwnego, że i Rada Miasta stała się miejscem, gdzie pytania o przyszłość grodu padają coraz częściej.

Najbardziej kompleksowo ujmuje temat interpretacja radnego Ryszarda Głodka:

Szklarska Poręba przedłużył termin uzyskania przez firmę Zdrojowa Invest sp. z o.o. pozwolenia na budowę na nieruchomości przy ul. Armii Krajowej obiektu hotelowo-wypoczynkowo-rekreacyjnego do dnia 31 marca 2015 r., oraz przedłużył do dnia 30.09.2017 r. termin zakończenia budowy tego obiektu.  zobowiązał się do niedochodzenia od spółki Zdrojowa Invest sp. z o.o. kary umownej za niedotrzymanie ustalonych terminów w umowie  82/2013  i jednocześnie stosowania do naliczania kary umownej terminów ustalonych porozumieniem  z dnia 23.07.2014. Zgodnie z cytowanym wyżej aktem notarialnym kara za każdy dzień zwłoki w uzyskaniu pozwolenia na budowę wynosi 5.000 zł. Od dnia 31 marca 2015 r do dnia uzyskania wymaganego pozwolenia na budowę upłynęło 320 dni co daje kwotę 1.600.000 zł. Podobnie w przypadku nie dotrzymania terminu zakończenia budowy tego obiektu w terminie do dnia 30.09.2017 kara wynosi 5.000 zł za każdy dzień zwłoki. Od dnia 01.10.2017 do dnia 28.09.2018 r upłynęło 363 dni co daje kwotę 1.815.000 zł. Łącznie kwota kar umownych na dzień dzisiejszy to 3.415.000 zł.

W paragrafie 2 pkt.5 aktu notarialnego zapisano wprost:

„ w zakresie opisanego powyżej w pkt.3 i 4 obowiązku zapłaty na rzecz Gminy Szklarska Poręba kar umownych wraz z odsetkami Jan Wróblewski działający w imieniu spółki pod firmą Zdrojowa Invest sp. z o.o. Projekt 5 Spółka komandytowo-akcyjna z siedzibą w Warszawie poddaje reprezentowaną Spółkę wprost z tego aktu notarialnego egzekucji do maksymalnej kwoty  5.460.000 zł w trybie art. 777 paragraf 1 pkt.5 kodeksu postępowania cywilnego, przy czym Gmina Szklarska Poręba uprawniona jest do prowadzenia egzekucji w przypadku zwłoki w zapłacie którejkolwiek z części albo całości kar umownych oraz jest uprawniona do wystąpienia o nadanie temu aktowi klauzuli wykonalności w terminie do dnia 30.09.2018 r.”

W odpowiedzi na moją interpelację w tej sprawie z 22.09.2017 r burmistrz poinformował mnie że pismem z dnia 10.03.2017 Gmina wezwała spółkę Zdrojowa Invest do uregulowania kary umownej wynikającej z cytowanego wyżej aktu notarialnego. Spółka jest zainteresowana ugodowym rozwiązaniem sporu, w związku z tym trwają rozmowy co do formy w jakiej zostanie uregulowana należna Gminie kara pieniężna.

Natomiast w odpowiedzi z dnia 12.02.218 r na moją ponowną interpelację w tej sprawie burmistrz poinformował, że Miasto Szklarska Poręba po ujawnieniu przez inwestora – firmę Zdrojowa Invest woli ugodowego zakończenia sporu w przedmiocie naliczania kar umownych za nieterminową realizację inwestycji uznało, iż jest to najlepsza droga do rozwiązania tego sporu.

Proszę o udzielenie informacji:

1. Proszę o informacje o wyniku postanowienia sądowego z dnia 19.09.2018r sygnatura akt    I Co 1270/18 toczącego się przed Sądem Rejonowym dla Miasta Warszawy Śródmieście w sprawie wystąpienia Gminy Szklarska Poręba o zawarcie ugody  z firmą Zdrojowa Invest w sprawie spłat kar umownych.

2. Dlaczego i na jakiej podstawie Gmina Szklarska Poręba wystąpiła do sądu o zawarcie ugody z firmą Zdrojowa Invest?

3. Dlaczego Gmina Szklarska Poręba nie  prowadzi egzekucji w stosunku do firmy Zdrojowa Invest w związku ze zwłoką w zapłacie ustalonych  kary umownych wynikających z uprawnienia zawartego w akcie notarialnym.

4. Dlaczego Gmina Szklarska Poręba nie korzysta z uprawnia do wystąpienia o nadanie aktowi notarialnemu klauzuli wykonalności w ustalonym terminie do dnia 30.09.2018 r. w celu zabezpieczenia interesu Miasta?

5. Dlaczego Gmina Szklarska Poręba zleciła jako inwestor w drodze bezprzetargowej firmie PERAJA Piotr Kalisz wykonanie remontu budynku MOKSiAL-u, bez zabezpieczenia w budżecie środków finansowych na to zadanie ( naruszenie dyscypliny finansów publicznych ).

6. Czy w okresie tej kadencji burmistrza zostało podpisane nowe porozumienie z firmą Zdrojowa Invest lub jej następcą prawnym?

Częściową odpowiedź uzyskaliśmy w sądzie.

Na rozprawie prowadzonej pod sygnaturą I Co 1270/18 (SR dla Warszawy Śródmieścia) stawili się pełnomocnicy gminy Szklarska Poręba oraz  Zdrojowa Invest Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, poprzednio Projekt 3 Sp. Komandytowa w Warszawie, Spółka Cywilna zoo Komandytowo-Akcyjna.

Sądowi złożono w dniu rozprawy projekt ugody stron wg treści sporządzonej przez adwokata Radosława Boćkowskiego jeszcze w 2014 roku, uwzględniającej warunki ugody jak poprzednio oprócz terminów i zmiany nazwy spółki.

Ugoda mówiła, że obowiązki stron wskazane w czerwcu 2014, strony akt od 64 do 67 umowy,  zostały wykonane. Ponadto sądowi złożono 2 akty notarialne o sprzedaży i hipotece oraz nowe pełnomocnictwa po zmianie nazwy wykonawcy.

Na pytanie sądu, czy strony zgłaszają wolę ugody wg zaprezentowanego projektu umowy ugody – pełnomocnicy obu stron wyrazili wolę i gotowość zawarcia takowej ugody w dniu dzisiejszym.

Po krótkiej przerwie Sąd uznał proponowaną ugodę za niedopuszczalną.

W ustnym uzasadnieniu przewodniczący powiedział m.in.:

– analiza prawna umowy łącząca strony w sferze finansów publicznych spowodowała, że należy stwierdzić iż Gmina Szklarska Poręba naraziła skarb państwa na straty w rozumieniu ustawy o finansach publicznych,

– do dnia 1 czerwca 2017 roku prawo nie przewidywało zawierania ugody zleceniodawcy z wykonawca w przypadku naruszenia ustawy o finansach publicznych w myśl art 5 Ustawy,

– nie ustalenie należności w przypadku niewywiązania się z umowy, bądź ustalenie należności niższej niż ustalono w umowie, i oczywiście – umorzenie należności – było niezgodne z prawem i stanowiło naruszenie dyscypliny o gospodarowaniu finansami publicznymi,

– dopiero dla spraw od 1 czerwca 2017 roku art. 54a Ustawy o finansach publicznych przewiduje, że zawarcie takowej ugody jest dopuszczalne tylko w przypadku, gdy warunki ugody mogą być korzystniejsze niż ewentualne odzyskanie należności,

zawarcie takiej ugody możliwe dopiero od 1 czerwca 2017 roku, a w tym przypadku strony chcą to zastosować dla ugody zawartej w 2014 roku,

– brak jest podstawowych przesłanek do analizowania możliwości przyjęci proponowanej ugody,

– w umowie ugody zbyt ogólne sformułowania niedopełnienia warunków umowy wykonawcy,

– nie wiadomo, jakie ryzyka dla Gminy Szklarska Poręba niosłoby podpisanie takiej proponowanej dzisiaj umowy ugody, brak jest jakiejkolwiek oceny ryzyka finansowego, brak ekwiwalentności świadczeń, umowa zupełnie niejasna,

– warunki ugody są nawet niezgodne z warunkami umowy przetargowej, wskazują jakby na zupełnie inną umowę, niż umowa z wykonawcą wyłonionym pierwotnie w wyniku przetargu,

– w rozumieniu art 184 KPC i 917 KC umowa ugody jawi się jaqko zupełnie nowa umowa między stronami; strony jakby nawiązywały do art 506 KC do instytucji odnowienia.

Zdaniem warszawskiego Sądu na terenie gminy Szklarska Poręba doszło więc do naruszenia dyscypliny finansów publicznych, co w pierwszym rzędzie obciąża urzędującego burmistrza i całą urzędującą wraz z nim ekipę.

Ale to nie jedyna nieprawidłowość na terenie skądinąd uroczej miejscowości, nazywanej w Niemczech kleine Zakopane.

 

Po roku 1990 nastąpiła komunalizacja znacznej części majątku FWP ówczesne władze doprowadziły do tego, że zaakceptowały dzierżawę wielu przejmowanych obiektów. Później podpisały umowy dzierżawy z absurdalnie niskimi stawkami dzierżaw.

Władze miasta kadencji 2006 – 2010 wypowiedziały te umowy i rozpoczęły się sprawy o zwrot poniesionych nakładów. Jedną z firm, która dzierżawiła obiekty po FWP była firma Prestomax, która wystąpiła z żądaniem zwrotu absurdalnych kwot, ale do sądu gospodarczego w Jeleniej Górze złożyła wniosek o zwrot częściowy na kwotę 100 tys. zł. Sąd pomimo przedstawionych mocnych dowodów przez miasto wyrokami w I i II instancji nakazał zwrócić 50 tys. zł. Ważnym jest fakt, że sprawy gospodarcze małej wartości były prowadzone przez sąd w Jeleniej Górze, a te o większej przez sąd w Legnicy. Po pewnym czasie spółka Prestomax złożyła wniosek na zwrot ok. 1,5 mln zł. Ta sprawa była prowadzona przez sąd w Legnicy i sąd po wnikliwym zbadaniu tak w I jaki II instancji całkowicie odrzucił te roszczenie, wykazując przy tym, że to nie ona ponosiła nakłady i było to w czasie, kiedy nieruchomości były w zarządzie FWP. Spółka złożyła skargę kasacyjną wskazując, że co do istoty sprawa została rozstrzygnięta pierwszym wyrokiem w Jeleniej Górze i związane jest to z powagą osądzonej sprawy. Kasacja została uwzględniona i sprawa została skierowana powtórnie do sądu w Legnicy. W decyzji kasacyjnej wskazano także ewentualną górną granicę roszczeń na kwotę ok. 500 tys. zł. Sąd w Legnicy przysyłając zawiadomienie o wyznaczeniu terminu standardowo poinformował o możliwości zawarcia ugody. Burmistrz, jak twierdzi za radą mecenasów taką umowę na kwotę ponad 700 tys. zł zawarł. Co ważne w tej sprawie, że patrząc na materiał dowodowy i prowadzenie sprawy w tym samym sądzie raczej należało się spodziewać kwoty bardzo niskiej. Na marginesie można tylko dodać, że sędzią w Jeleniej Górze, która wydała dziwny wyrok w sprawie o 100 tys. jest żona aktualnego radcy prawnego i córka drugiego radcy prawnego urzędu miejskiego.

Niestety, na tym nie koniec. To również sprawy związane z nabywaniem działem położonych w atrakcyjnych miejscach miasta działem przez przewodniczącego Rady Miasta Krzysztofa Jahna a następnie przekształcaniem planów zagospodarowywania przestrzennego tak, aby po zakupie działka mogła uzyskać większą wartość.

 W niedzielę mamy szansę to przerwać.

Do zobaczenia przy urnie.

2.11 2018