Kaczyński nam może skoczyć – tak rzeczowo i naTemat skomentował sytuację finansową działających w Polsce fundacji najbardziej rozpoznawalny „krytyk polityczny” Sławomir Sierakowski.

 mid_47633

W „Poranku” czerskiego radia (TOK FM) powiedział:

Są bardzo silne ograniczenia dla organizacji pozarządowych w wydatkowaniu środków, na przykład na pensje. To jest bardzo trudno uzyskać. W mojej organizacji pracuje kilkadziesiąt osób i ogromna większość – 90 proc. dotacji, zawsze tak było – pochodzi z zagranicy. To nam zapewnia niezależność w Polsce. I bardzo dobrze, bo Kaczyński nam może skoczyć dzisiaj. Bardzo się z tego cieszę.

Przypominam.

11 listopada 2011 roku w Warszawie podczas Marszu Niepodległości doszło do ataku niemieckich lewackich bojówek, którzy pobili nawet „faszystów” z grupy rekonstrukcyjnej.

Bandyci mieli swoją „przystań” w lokalu „Krytyki Politycznej”, o czym donosiły niezależne media.

W 2014 z kolei środowisko polskiej ultralewicy wystąpiło przeciw upamiętnieniu Polaków, którzy oddali Zycie za pomoc Żydom podczas II wojny światowej.

– Oni zasługują na bardzo istotne miejsce w Muzeum Historii Żydów Polskich. Pomnik Sprawiedliwych im się po prostu należy – powiedział w rozmowie z „SE” prof. Szewach Weiss, były ambasador Izraela w Polsce. Z tym stanowiskiem nie zgadza się lewacka „Krytyka Polityczna”. Zdaniem „KP” taki pomnik będzie przeszkodą w eksponowaniu „silnego antysemickiego przekonania” wśród Polaków.

http://niezalezna.pl/53492-lewactwo-z-krytyki-politycznej-sprzeciwia-sie-pomnikowi-polakow-ratujacych-zydow

Itd., itp.

12037993_10207551599177417_5364474444481192543_n

W lutym 2016 Jeremi Zaborowski (Rzeczpospolita) pisał:

Soros od dwóch dekad jest symbolem lewicowego zaangażowania, ale i ulubionym „chłopcem do bicia” dla amerykańskich konserwatystów. Nie bez powodu, gdyż od 1996 r. hojną ręką wspiera wiele inicjatyw bliskich sercu każdego lewicowca w Ameryce, jak legalizacja narkotyków, pomoc nielegalnym imigrantom, dopuszczenie eutanazji czy walka z prawdziwym lub wydumanym rasizmem oraz wykluczeniem z powodu rasy czy pochodzenia.

(…)

Jest aktywny także w Polsce, gdzie finansuje m.in. Krytykę Polityczną i Fundację Batorego („1 000 000 USD na działania statutowe, 300 000 USD na program Przeciwdziałanie Uzależnieniom” – chwali się instytucja Aleksandra Smolara). Niedawno zaś Paweł Kukiz oskarżył Sorosa – „żydowskiego bankiera” – o finansowanie protestów Komitetu Obrony Demokracji.

http://www.rp.pl/Plus-Minus/302189772-Soros-pan-calej-Ziemi.html#ap-1

Kolejność cytatów odwrócona.

Aktywność skierowana przeciw rządowi to jednak nie tylko sprawa Polski. Soros aktywnie finansuje działalność antyizraelską.

George Soros od dawna wspiera grupy, które są szkodliwe dla Izraela. Organizacje te żyją z demonizowania Izraela i wzywają do bojkotu żydowskiego państwa.

Soros jest prominentnym darczyńcą dla skrajnie lewicowej i antyizraelskiej organizacji amerykańskiej J Street. W swoim przemówieniu przed Jewish Funders Network Soros powiedział, że „europejski antysemityzm jest efektem polityki Izraela i USA”. Soros powiedział też, że „Ameryka jest najpoważniejszym zagrożeniem dla światowej wolności”.

Izraelska organizacja pozarządowa NGO-Monitor w 2013 opublikowała raport, który pokazuje skalę finansowego zaangażowania Sorosa w Izraelu (poprzez jego Open Society Foundations).

Soros wspiera szereg organizacji antyizraelskich – m.in. Adalah, Ir Amim, Yesh Din, New Israel Fund (HaKeren HaChadasza LeIsrael), Al Haq, B’Tselem, Machsom Watch.

Amerykański dziennikarz śledczy Edwin Black w swojej książce pt. „Financing the flames” [Finansując płomienie], opisuje, że Soros nierzadko sponsoruje również arabskich terrorystów.

http://izrael.org.il/news/4806-george-soros-nie-jest-przyjacielem-izraela-i-%C5%BCyd%C3%B3w.html

soros

Soros „miesza” na całym świecie.

Szokujące informacje przekazuje amerykański portal obywatelski daisyluther.com. Jak się okazuje, nie docierają do nas wiadomości o wszystkim, co przeciwnicy Donalda Trumpa wyprawiają w Stanach Zjednoczonych po tym, jak kandydat Demokratów pokonał Hillary Clinton. 

Płoną amerykańskie flagi, a zamieszki prowokowane przez sfrustrowanych wyborców Demokratów przybierają coraz groźniejszą formę. Amerykańska prawica uważa, że dojdzie do prób wywołania wojny domowej.

Co najbardziej istotne – protesty w całym kraju są najprawdopodobniej skrzętnie zorganizowane. Są na to dowody – zaznacza “daisyluhter”. “W Austin (Texas) świadkowie widzieli wynajęte autokary pełne protestujących później przeciwko Donaldowi Trumpowi ludzi” – czytamy dalej.

“Istnieje wiele dowodów na to, że ktoś finansuje protesty”

I, co nie jest chyba zaskoczeniem, jako głównego podejrzanego dziennikarze “daisyluhter” wskazują George Sorosa, podobnie jak redaktorzy rt.com i activistpost.com. W większości światowych mediów ten pan ma równie złą prasę, jak w naszym kraju.

Ktoś chce podpalić Amerykę. Po tym wszystkim, co ci ludzie robią, prawdopodobnie skończy się jeszcze większą tyranią” – obawiają się autorzy publikacji w “daisyluhter” dodając, że “ktoś chce obserwować wojnę z ukrycia”.

Pamiętajmy, że Soros założył też kilka fundacji w Polsce. Są to m.in. Fundacja Batorego, Otwarta Rzeczpospolita czy HejtStop.

Poza tym kilka mniej znanych – głównie antyfaszystowskich i antyrasistowskich.
Wspierają one w większości inicjatywy lewicowe i walczą z polskimi patriotami.

“Już w sierpniu hakerzy z grupy o nazwie DC Leaks dostali się do tajnych dokumentów fundacji Open Society – założonej przez Georga Sorosa. DC Leaks określiła później Sorosa jako architekta każdej rewolucji i zamachu na całym świecie w ciągu ostatnich 25 lat. To pro-globalista, który chce przejąć władzę nad światem stojąc w cieniu wielu rządów” – dowiadujemy się w dalszej części tekstu.

http://newsweb.pl/2016/11/12/wstrzasajace-wiesci-z-usa-g-soros-finansuje-rewolucje-od-dawna-trzymal-palec-na-przycisku/

W Polsce autobusy zwożące „protestujących” poznaliśmy już wcześniej..

– Manifestacje KOD były tylko poligonem, na którym „ludzie Sorosa” wypróbowali scenariusz quasi demokratycznej walki z niewygodnym dla siebie wynikiem wyborów. Tak twierdzi pragnący zachować anonimowość socjolog nowych ruchów religijnych i politycznych. – Polska jest jednak specyficznym  krajem, w którym społeczeństwo jeszcze nie wystarczająco głęboko nasiąknęło ideami społeczeństwa otwartego i politycznej poprawności, by można było odtrąbić sukces.

Nic dziwnego, że kraje jawnie zagrożone przez Sorosa i jego pojmowanie „demokracji” wprowadziły ograniczenia finansowania rozmaitych stowarzyszeń i fundacji z zagranicy.

Nie tak dawno wprowadzenie takiej regulacji w Izraelu wywołało burzę w Knesecie.

Komitet ds. legislacji przy radzie ministrów zagłosował w niedzielę za poparciem ustawy, która ograniczy ilość pieniędzy, jakie izraelskie organizacje pozarządowe będą mogły otrzymywać od zagranicznych rządów lub gremiów międzynarodowych.

Teraz limitem będzie kwota 20 tys. szekli (17 tys. polskich złotych). Projekt został zgłoszony m.in. przez posłankę Cypi Hotoweli (Likud). Poparł go również premier Netanyahu.

Komitet zgodził się również, by organizacje bazujące na finansowaniu ze strony zagranicznych rządów, straciły prawa do zwolnień podatkowych. Ponadto dotacje mają być obłożone 45% podatkiem. To drugi projekt ustawy, który również został przyjęty.

Projekt ustawy cieszy się poparciem większości posłów w Knesecie, więc prawie na pewno nowe regulacje wkrótce staną się obowiązującym prawem.

Obóz izraelskiej lewicy jest oburzony z powodu decyzji komitetu. Protest wystosowała między innymi lewacka organizacja New Israel Fund (sponsorowana przez Sorosa).

Zwolennicy ustawy podkreślają, że w USA obowiązują takie same normy (American Foreign Agent Act), które zapobiegają mieszaniu się obcych rządów do wewnętrznej polityki kraju. Przeciwnicy mówią o zagrożeniu wolności słowa.

http://izrael.org.il/news/1791-izraelska-lewica-w-szoku-rzd-wprowadza-limity-dla-dotacji-zza-granicy.html

22 listopada 2016 roku do prewencyjnego ataku przeciw deklarowanym zamiarom rządu ruszył lisi portal.

„Coraz częściej i wyraźniej mówi się o tym, że pieniądze, które na działania organizacji pojawiają się ze źródeł pozakrajowych, są szczególnie podejrzane i w pewnym sensie stanowią zagrożenie dla suwerenności kraju. Czy to nie brzmi znajomo?” – pytał retorycznie Jakub Wygnański.

W podobnym tonie wypowiada się Alina Gałązka, redaktor naczelna portalu ngo.pl. – Żaden rząd, nawet w PRL-u, nie dokonał takiej centralizacji, którą planuje zrobić PiS. To pomysł sprzeczny z konstytucyjną zasadą pomocniczości, z której wynika decentralizacja, a nie centralizacja działań. Dojdzie do totalnej kontroli środków i zasady, że daje się tylko tym, którzy są „nasi” – mówi nam Alina Gałązka i przypomina, że według obecnie obowiązujących zasad gros środków publicznych, które pozyskuje trzeci sektor, pochodzi z otwartych konkursów.

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/finansowanie-organizacji-pozarzadowych-w-polsce-a-kontrola-rzadu/hm6erb

Kiedy publikowano te słowa nie znano jeszcze wypowiedzi Sierakowskiego.

Opozycja, szczególnie ta o profilu ultralewicowym, praktycznie finansowana jest spoza granic Polski.

Odpowiadając zaś panu Jakubowi Wygnańskiemu na jego „retoryczne” pytanie trzeba stwierdzić,  że faktycznie takie finansowanie budzi pewne skojarzenia. Z organizacjami niemieckimi, działającymi w II RP przed wojną.

Czym były w istocie okazało się 1 września 1939 roku.

comment_mc9uiqiyfk60foujdahd1pt49e79o1di

25.11 2016