Bój to jest ich ostatni. Nie tylko ze względu na wiek, który sprawia, że następnych wyborów prezydenckich spora ich część zwyczajnie nie dożyje. Faktem niezbitym jest jednak to, że 12 lipca 2020 roku będziemy rozstrzygać przyszłość Polski vs. jej totalny niebyt.
Adam Michnik ongiś kreował wielkich tego kraju. Jego niezaprzeczalną zasługą było utrącenie przed laty Stana Tymińskiego za pomocą całkowicie zmyślonych informacji. Od ponad roku próbował powtórzyć ten sam manewr. A że nie wyszło postanowił rzucić wszystko na jedną kartę.
W sobotnie popołudnie ok. 200 tys. prenumeratorów cyfrowych Gazety Wyborczej otrzymało tę oto wiadomość:

.


Czy wybitnie negatywne nastawianie wobec jednej tylko opcji, z nieśmiertelnym argumentum ad Hitlerum jest agitacją negatywną przeciwko jednemu z głównych kandydatów?
.
A zatem czy rozesłanie powyższego, opatrzonego logiem Gazety Wyborczej stanowi naruszenie ciszy wyborczej?
.
Bo przecież wysłanie takiego przesłania do 200 tys. osób z całą pewnością trudno uznać za działanie niepubliczne. Wszak w takiej ilości egzemplarzy już od dawna nie rozchodzi się papierowe wydanie Gazety Wyborczej.
2.07 2020
Zostaw komentarz