Przyszło pocztą, odebrałem w przeddzień urodzin.

Oczywiście, po czterech dekadach z okładem dziennikarskiej obecności publicznej, anonimowe piśmiennictwo mnie nie dziwi, ani nie zaskakuje mnie niegasnąca popularność takiej epistologii w tzw. narodzie. Otrzymałem w życiu dziesiątki niepodpisanych listów z obelgami a moi zwierzchnicy – donosów na mój temat. (Wyobrażacie sobie zdumienie mojego pierwszego amerykańskiego szefa, gdy wkrótce po przyjęciu mnie do pracy w detroickim dzienniku dostał epistołę zaczynającą się od słów „Mariusza Ziomeckiego obserwuję od czasów studiów,” a kończącą się wezwaniem, by mnie natychmiast zwolnić gdyż „nie reprezentuje on środowiska amerykańskiej Polonii” ani „Narodu cierpiącego w Kraju.”?) Jednak ten najświeższy anonim, rzec można urodzinowy, wyróżnia się czymś szczególnym. Jest mianowicie tekstem wychowawczym.

I nie jest dziełem zawistnika, a osoby szczęśliwej, uskrzydlonej przez misję najszlachetniejszą z możliwych, bo na rzecz Boga i Ojczyzny. Naprawdę się wzruszyłem. Do listu – dla ułatwienia Wam życia, poniżej przepisuję verbatim- dołączona była koperta z odbitkami artykułów z prasy „patriotycznej” oraz wypisów z „orędzia” Anny Argasińskiej, która „otrzymała łaskę rozmowy z Panem Jezusem” („Polskę kocham nade wszystko,” powiedział A. Argasińskiej Pan Jezus).

Pisownia i interpunkcja tekstu jak w oryginale:

„Piszę do Pana i wysyłam plik cennych kserokopii. Mam nadzieję że po ich przeczytaniu zweryfikuje Pan swoje lewacko-libertyńskie poglądy. Jako ten co popiera Pan zdradzieckie mordy liderów-wipów z III RP poczuje Pan obrzydzenie w tym i do swojej osoby.

Życzę miłej lektury bo prawda wyzwala. Chociaż inteligencją Pan grzeszy i twarz leminga, to liczę że coś tam w mózgu zostanie po otwarciu oczu na wiedzę którą Panu dostarczyłam.

Ja czerpię satysfakcję z misji którą ja sama sobie wyznaczyłam. Tą misją jest oświecanie potomków Stalina, III RP – zwykłych lemingów i konformistów i zdrajców Polski.

Targowicę będę zwalczać choćby takimi metodami, a „prawdę” w postaci wersji papierowej będę powielać i wysyłać wszędzie gdzie się da i wszem i wobec.

O Tusku i Komorowskim ludziom wrzucam do skrzynek. Niech lewactwo się uświadamia.

Czuję wiatr w skrzydłach.

Im więcej Was-lewactwo oglądam (przez moment tylko) tym bardziej gardzę Wami jako zdradzieckim ciemnogrodem i ponaglacie mnie do akcji tym bardziej.

Czy Pan jesteś taki głupi i naiwny czy tylko rżniesz głupa? To mnie zastanawia.

Sprzedajesz Polskę za garść srebrników. Jesteś gorszy od Judasza bo ten to chociaż żałował i rzucił srebrniki z wyrzutem że zdradził krew niewinną. Ty natomiast non-stop trwasz jako funkcjonariusz III RP potomków Stalina i Lenina.

Zdrajco o twarzy debila ucz się od mądrzejszych od siebie i wyciągaj zdrajco Polski wnioski ze swojej zdradzieckiej postawy. Zdradzając Polskę i jej interesy jako jeden z targowiczan zatrudnionych za judaszowskie pieniądze w antypolskich telewizjach zaciągasz grzech zdrady, za który odpowiesz przed Bogiem i czy się podoba czy też nie to tak będzie.”

Podpisane – antyplatformiarz

Czytam ten list i myślę o żałosnych figurach z „mediów” rydzykowych, karnowskich i im podobnych, i o członkach kleru, którzy wspólnym wysiłkiem robią coś takiego w głowach tylu ludziom. To do tych mężczyzn i kobiet, nie do autorki tego anonimu, czuję bezbrzeżną pogardę.

Autor: Mariusz Ziomecki
Polski pisarz, dziennikarz i publicysta. Do 1981 był dziennikarzem warszawskiej Kultury. W 1982 wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował jako jeden z głównych komentatorów dziennika The Detroit Free Press. W latach 1998–2000 dzielił funkcję redaktora naczelnego dwutygodnika Komputer Świat z Wiesławem Małeckim. Następnie w 2003 roku objął funkcję redaktora naczelnego dziennika Super Express (w 2006 roku zastąpił go Tomasz Lachowicz). Redaktor naczelny tygodnika Przekrój od 2006 roku (kiedy zastąpił na tym stanowisku Piotra Najsztuba) do lipca 2007 (stanowisko przejął Jacek Kowalczyk). W latach 2007–2008 był redaktorem naczelnym Superstacji i prowadził program Rezonans. Od września 2008 roku wydawca programu Konfrontacje w Polsacie, a od maja 2009 do końca lutego 2010 redaktor naczelny serwisu publicystycznego redakcja.pl. Od listopada 2009 do maja 2010 był redaktorem sponsorowanego przez Narodowy Bank Polski serwisu internetowego ObserwatorFinansowy.pl i jednocześnie doradcą Prezesa NBP. Następnie pracował dla firmy kosmetycznej Inglot. Od 2014 na antenie Polsat News 2 prowadzi program publicystyczny Prawy do lewego, lewy do prawego. Ma dwójkę dzieci, córkę Zuzę i syna. Jego pierwszą żoną była Ewa Junczyk-Ziomecka.