Siłowe i bezprawne przejęcie mediów publicznych nie tyle nie pomogło obecnej ekipie, ale jej zaszkodziło, bo po pierwsze – tych mediów już nikt nie ogląda, bo ich zwolennicy mają TVN (której i tak spada oglądalność), po drugie – może niechcący wylansowali TV Republikę do rangi czołowego medium w Polsce i podbili mu tym samym kapitalizację, po trzecie – muszą się pogodzić z faktem, że i TVN wpadnie w „faszystowskie” ręce niebawem. A w tle jest E. Musk, który, jak tylko się wyśpi, to i zaorze między śniadaniema obiadem.
Smuteczek.
Tak się kończą chamskie pseuduszlacheckie (bo w wykonaniu swołoczy) zajazdy na prawa demokratyczne. Przynajmniej w naszej szerokości geograficznej. Dla pocieszenia dodam, że Niemcy są bardziej obecnie zesrani w związku z interwencją E. Muska w ich rzekomą demokrację.
Tymczasem, ci którzy dotychczas byli za wolnością wypowiedzi, internetu dla wszystkich, zwyczajnie poczuli ból dupy. Bo dotąd służyła im, było OK, a jak ma służyć prawactwu to nagle kryminał, cenzura, zakazy.
Hipokryzja to bardzo łagodne określenie na zachowanie tych ludzi. Moim zdaniem powinno się ich publicznie po prostu rozstrzelać, albo choćby solidnie wychłostać.
Szczęść Boże!
Nie, Panie profesorze. Należy ich skazać za zdradę i wygnać z Polski bez prawa powrotu, nim zniszczą wszystko kompletnie i zamkną wszystkim oponentom usta cenzurą gorsza niż ta rodem z PRL. A już to szykują. Czas się kończy. Czas działać!