Będę brutalnie szczery – nie wejdą żadne JOW-y. Nie ma na to szans. W referendum weźmie udział co najwyżej 30% wyborców (możliwe, że tylko 15-20%), a wprowadzeni do Sejmu z listy Kukiz’15 albo założą własne koła i będą niezależni (jak zapowiedzieli oficjalnie dzierżyciele wielu Jedynek i Dwójek z RN) albo rozejdą się po różnych partiach i blokach politycznych (z których pochodzą). Takimi kandydatami wypełniono Jedynki i Dwójki, a więcej posłów Paweł Kukiz do Sejmu nie wprowadzi. W taki sposób systemu absolutnie nie da się zmienić.

Jedyna szansa Pawła Kukiza na odzyskanie 21% poparcia (dziś jest to góra 4-5%) to zupełne wyczyszczenie list i zbudowanie ich od zera, póki jest na to jeszcze czas. Warunkiem sukcesu jest dotrzymanie słowa i skonstruowanie nowych list z wyłącznie nowymi, nieznanymi szerzej kandydatami (społecznikami działającymi lokalnie a nie odwiedzającymi Monikę Olejnik) – czyli faktyczne powołanie bloku obywatelskiego a nie skrzyżowania KNP i NR (po 1% poparcia + bardzo silny elektorat negatywny) z wielbicielami filmów porno i Palikota (m.in. Liroy). Szkoda, że zabrakło za to miejsca dla żony i syna prof. Przystawy i jego najbliższych wieloletnich współpracowników oraz dla całego Ruchu JOW-ów. Obecna strategia KWW Kukiz’15 nie tworzy podwalin pod odnowę (moralną i merytoryczną) ustroju państwa tylko rebelię na kształt Bolszewików z 1920. Wprowadzeni ludzie w większości nie zrobią nic dobrego dla Polski tylko pokłócą się o władzę i przezimują całą kadencję jako obrażona opozycja.

Od sejmu kontraktowego obserwuję politykę z bardzo bliska i jak wielu innych politologów potrafię na gruncie doświadczenia z pełną powagą stwierdzić oczywistą oczywistość, że powtarzanie tego samego schematu od 26 lat nie może przynieść innych efektów. Niestety, na lotne hasła jak zawsze łapie się nowe pokolenie wyborców i wyborcy nieinteresujący się historią, czyli – wybaczcie – naiwniacy. Jeśli już dzisiaj ktoś nie dotrzymuje słowa, to jak można mu zaufać, że po otrzymaniu mandatu poselskiego i zbudowaniu znikomej frakcji sejmowej (30-40 posłów?) zmieni kraj i Konstytucję? Oczywiście nie może tego zrobić i doskonale o tym wie, tylko WY – zatwardziali zwolennicy KKW Kukiz’15 nie wiecie. Nie oburzajcie się – po prostu policzcie, przeczytajcie przepisy normujące proces legislacyjny, zobaczcie jak wyglądają sondaże a jeśli w nie nie wierzycie, to porozmawiajcie ze znajomymi na kogo pójdą tym razem głosować i dlaczego (ale nie z rodziną! oni żeby poprawić Wam nastrój powiedzą to, co chcecie usłyszeć!).

Oddolna rewolucja została koncertowo sprowadzona na dno przez otoczenie Pawła Kukiza i dziś tylko od niego samego zależy, czy coś z tym zrobi, czy pozwoli swoim zwolennikom na kompromitację i kolejne rozczarowanie. Niestety, żadnej konstruktywnej inicjatywy z jego strony dzisiaj nie dostrzegam, za to kropką nad „i” była dzisiejsza kpina Janusza Sanockiego zapowiadająca wycofanie komitetu z wyborów w razie dalszej krytyki jego działań i kandydatów tak bardzo oddolnych i demokratycznie wybranych, że w większości przypadków na „dołach” nawet nie widzianych.

Autor: Kazimierz Turaliński