Czy Paweł Kukiz i Jego Ruch Kukiz’15 odniósł sukces, czy porażkę?

Zakończyły się kilka dni temu Wybory Parlamentarne 2015 roku. Nadszedł czas podsumowania tych wyborów, a także rozliczenia.

Dlaczego rozliczenia? Czy nie zadowala mnie, że KWW Kukiz’15 wszedł do Sejmu?

Tak, jestem zadowolony, ale nie jestem zadowolony z wyniku poniżej 9% . Uważam, że wynik mógł być dwucyfrowy, pomiędzy 15, a 20% .

11731564_1619531934966491_4320123386487154929_oDlaczego tak się nie stało?

Należy cofnąć się o kilka miesięcy. Paweł Kukiz zakończył kampanię prezydencką i uzyskał wynik ponad 20% . Był to wynik bardzo dobry i po deklaracji udziału w Wyborach Parlamentarnych wezwał swoich sympatyków, a zwłaszcza ,,armię wojowników” do wytężonej pracy w celu pełnego zwycięstwa. Wojownicy i sympatycy ruszyli do ,,boju”, pewni wygranej rozpoczęli kampanię wyborczą. Paweł Kukiz oświadczył, że każdy chętny może złożyć deklarację i być posłem lub senatorem w jego Ruchu Kukiz’15. Jednym z warunków było, aby kandydat był bezpartyjny. Później sztab oznajmił, że wystarczy, aby kandydat przez ostatnie 10 lat nie należał do organizacji politycznej.

Dlaczego? Co kryło się za tym oświadczeniem?

Jak się później okazało na listach znaleźli się ludzie z aktualną przynależnością partyjną lub działaczami różnych związków, którzy z nazwy mają tylko związki zawodowe, a od lat zajmujący się polityką.

plakat-wyborczy-pawla-kukiza-mat-prasowy_298051Czy to był moment krytyczny dla Ruchu Kukiz’15?

Moim zdaniem tak. Uważam, że do dziś niewyjaśniona zmiana kryteriów naboru, a później obsadzanie pierwszych miejsc na listach działaczami partyjnymi i związkowymi wzbudziło zainteresowanie mediów i odbiło się to wszystko wzrastającym brakiem zaufania dotychczasowych sympatyków i zwolenników Pawła Kukiza i jego Ruchu. W moim i pozostałych okręgach wyborczych sytuacja zmieniała się jak w przysłowiowym kalejdoskopie, listy z kandydatami do Parlamentu były zmieniane kilkakrotnie, włącznie z JEDYNKAMI na tych listach. Sam raz byłem poza listą, potem na 11 miejscu, aby zakończyć na 8 miejscu na liście. W wyniku zamieszania wielu odeszło od Pawła Kukiza i jego Ruchu Kukiz’15. Założyli komitet wyborczy JOW BEZPARTYJNI, ale nie zdobyli wymaganych 100 tys. podpisów i nie brali udziału w wyborach. Widząc całe zamieszanie na listach i obsadzanie na pierwszych miejscach ludzi, którzy są związani z różnymi organizacjami politycznymi niewielka część z nas podjęła decyzję o założeniu Stowarzyszenia Wojownicy’15. Liczyliśmy, że Paweł Kukiz dostrzeże swoją ,,armię wojowników” , swoją ,,gwardię przyboczną” i będąc liderem ugrupowania zmieni ludzi na listach wyborczych.  Niestety, tak się nie stało, wielu z nas w ogóle nie znalazło się na listach lub zajęli na nich odległe miejsca. W moim 41 okręgu wyborczym znalazło się tylko 4 ludzi ze Stowarzyszenia Wojownicy’15 na 24 kandydatów do Sejmu. Byliśmy bardzo zawiedzeni, rozczarowani, rozgoryczeni, nasz lider, nasz wódz bardzo nas zawiódł. Rzucił hasło wyborcze: NIE GŁOSUJCIE NA NUMERY, GŁOSUJCIE NA LUDZI, lub inne WSZYSCY JESTEŚMY JEDYNKAMI.

11990546_631617873647664_7686858468634045507_nCzy w takiej atmosferze buduje się sympatię i zaufanie u wyborców? Jak przekonać wyborców, aby nie głosowali na JEDYNKI?

W wyniku wyborów 42 z list KWW Kukiz’15 zostało posłami, ale tylko kilku z nich należy do Stowarzyszenia Wojownicy’15, reszta to JEDYNKI z list, działacze z różnych organizacji politycznych.

Przeczytałem na łamach Pressmania.pl wypowiedź mojego kolegi z Małopolski, jest budująca i stanowi wyjątek w całej sytuacji, cytuję:

,, Za nami pierwsze emocje związane z wyborami. Wyborami, w których pierwszy raz wielu z nas nie wybierało mniejszego zła, tylko głosowało na osobę, którą zna. Głosowało na idee zmiany Polski. Radykalnej zmiany obecnego systemu partiokratycznego. Ideę zmiany ustroju Państwa, a co za tym idzie funkcji polityków w państwie, relacji Państwo – obywatel.

Wielu z nas po 21.00 w niedzielę odczuwało radość – w końcu projekt, w który włożyliśmy tyle serca, czasu, pieniędzy i zapału przyniósł efekt. I tu chcę zadać Państwu pytanie: Czy to był efekt, którego oczekiwaliśmy? Czy nie obniżaliśmy swoich oczekiwań wraz z sytuacją, która była w Ruchu Kukiz’15? Czy nasze oczekiwania nie były coraz mniejsze, gdy obserwowaliśmy radykalny spadek sondaży? Gdy od środka widzieliśmy, jak zachowują się osoby, które mieliśmy za prawe i ideowe?

Pamiętacie Państwo euforię po wyniku wyborów prezydenckich? Maj i czerwiec, gdy olbrzymia liczba ludzi, którzy wcześniej się nie znali, zaczęła tworzyć oddolny ruch? Pamiętacie jeszcze komitety referendalne i emocje, które towarzyszyły działaniom tych komitetów? Niewielu z nas miało coś wspólnego z czynną polityką. Niewielu z nas myślało o czymś tak odległym, jak wybory parlamentarne. Niektórzy jednak o tym myśleli– myśleli intensywnie. Zaryzykuje tezę, że tylko o tym myśleli. Co oni czuli, gdy widzieli zaangażowanie i poświęcenie ludzi, których napędzała idea a nie myślenie o własnych korzyściach? Co czuli, mówiąc w oczy, że nie będą startować, po czym nagle znajdowali się na wysokich miejscach na listach? Mieliśmy szczęście zakosztować polityki wszystkimi zmysłami i w swoim imieniu powiem jedno – cuchnie tak samo w wydaniu systemowym jak i antysystemowym.

Czy była szansa na coś więcej? Czy była możliwość utrzymania wyniku Pawła Kukiza z wyborów prezydenckich? W moim odczuciu była szansa na dwucyfrowy wynik.

Wracam na własne podwórko. Małopolska.

Wyniki wyborów w Małopolsce są następujące:

OW 12 – KUKIZ’15 8,67% – 1 Poseł na 8 mandatów (12,5%)

OW 13 – KUKIZ’15 7,26% – 1 Poseł na 14 mandatów (7,14%)

OW 14 – KUKIZ’15 7,83% – 1 Poseł na 10 mandatów (10%)

OW 15 – KUKIZ’15 9,60% – 1 Poseł na 8 mandatów (12,5%)

Małopolska – KUKIZ’15 – 4 Posłów na 40 mandatów (10%)

 

Co zaważyło na tym, że tylko 4 Posłów mamy z Małopolski?

  1. Brak struktur – każdy kandydat robił kampanię samodzielnie. Brak koordynacji działań, brak ludzi, którzy wzięliby na siebie pracę na kandydatów. Było bardzo mało ludzi, którzy zaangażowali się w kampanie wyborczą. Dlaczego? Wielu odeszło w momencie tworzenia list. To nie były osoby, które chciały startować. To byli ludzie, którzy wierzyli, że Ruch jest oddolny i zostali brutalnie sprowadzeni na ziemię. Oddolność Ruchu, zwłaszcza przy tworzeniu list wyborczych polegała na tym ,że doły mają siedzieć cicho i nie przeszkadzać przy twórczej pracy góry. Jeden przykład na zabijanie oddolności z własnego, chrzanowskiego podwórka. W lipcu na spotkaniu ludzi zaangażowanych w Ruch Kukiza padł pomysł, aby zrobić oddolne prawybory, w których wystartują wszyscy zainteresowani kandydowaniem do Sejmu. Temat zaczął żyć swoim życiem, propozycja została przesłana do innych powiatów OW12 i do krakowskiego sztabu. Nie trzeba było długo czekać. Już po dwóch dniach mieliśmy telefony od Pana P. który w krótkich słowach powiedział co o tym myśli i zaproponował, abyśmy „nie rozpierd.. Ruchu, bo ustalenia są inne i nikt nie będzie urządzał żadnych prawyborów”. No cóż, obywatelskie wyłonienie kandydatów, z zastosowaniem STV dla niektórych ludzi było próbą rozpierd…a „oddolnego” Ruchu. Jak Państwo myślicie, ilu ludzi odeszło od Ruchu po takim pokazie? Wielu…
  2. Sposób tworzenia list – temat omawiany wielokrotnie. Oddolność wielu z nas rozumiała w sposób prosty – Paweł do sejmu wystawi osoby chcące zmienić istniejącą sytuację. Nie będzie spadochroniarzy, nie będzie walki o jedynki – przecież walczymy o inną ordynację, więc pokażemy wszystkim, że da się inaczej. Niestety – nie dało się. Zakulisowe rozmowy, zmiany list, powoływanie się na ważnych i ważniejszych z otoczenia Pawła. I nieśmiertelny tekst – „Ci są nie do ruszenia”, „tak musi zostać i już”, „ ja nic nie mogę” – więc po co były Rady, które wybierały kandydatów, skoro i tak wybór odbywał się gdzie indziej? I znowu z własnego podwórka – kandydat Józef Brynkus decyzją małopolskiej Rady nie zmieścił się na liście…. Podobno fatalnie się zaprezentował. Obecnie kandydat Józef Brynkus jest nowo wybranym Posłem. Tylko dzięki wielu interwencjom prawych ludzi, którzy nie zgodzili się kategorycznie na spadochroniarza na jedynce, Józef Brynkus mógł osiągnąć świetny wynik w okręgu 12.
  3. Wynik referendum – wiele osób do końca angażowało się w promowanie referendum na rzecz JOW. Duża część „aktywistów” stwierdziła jednak, że dla nich ważniejsze są wybory parlamentarne i całą swoją energię skierowała w kierunku budowania swojej pozycji w regionach, promowanie referendum zostawiając zapaleńcom. Część zapaleńców po przegranym referendum zrezygnowała, obserwując „wojenki” na górze. Ludzie zaczęli zdawać sobie sprawę, że ich działanie będzie tylko legitymizowanie osób wybranych na „1”, z których większość z WoJOWnikami nie ma nic wspólnego.

 

Tak jak napisałem na początku – wybory za nami. Mamy 42 Posłów w Sejmie. Poza dwoma przypadkami, są to „jedynki”. Więc doskonale widać o co toczyła się walka w lipcu, sierpniu i wrześniu. Poza kilkoma okręgami, promocję do Sejmu otrzymały wszystkie „jedynki”, bez spektakularnie prowadzonych kampanii. Są wśród „jedynek” WoJOWnicy, którzy dostali od społeczeństwa promocje do Sejmu. Jednym z nich jest Józef Brynkus, którego aktywność pro-referendalna, działanie na rzecz Pawła w wyborach prezydenckich i odważna kampania wyborcza w okręgu 12 zasługują na uznanie. Przynajmniej w moich oczach.”

Zacytowałem, bo w pełni zgadzam się z jego wypowiedzią i moim zdaniem działacze z Małopolski mogą być dumni, że stanowią wyjątek.

12175895_468959436598683_1058157618_oCo dalej? Co robić w zaistniałej sytuacji?

Bez zaplecza finansowego Ruch Kukiza powinien zacząć budować się od  dołu. Jestem pewien, że wiele osób, które zwątpiły w sens działania, które z różnych przyczyn wycofały się z aktywności, nie zmieniły swoich przekonań. Oni mogą wrócić, możemy zdobyć też nowych ludzi do naszego działania. Warunek wg mnie jest jeden, bez ustępstw i bez negocjacji: musi być zachowana oddolność, rozumiana jako samoorganizowanie się. Muszą być budowane struktury nie w oparciu o parlamentarzystów, ale w oparciu o ludzi, którzy będą codziennie walczyć o inną Polskę w swoich lokalnych społecznościach. Struktury będą dla Parlamentarzystów oparciem w terenie, głosem „dołów”, recenzentem pracy reprezentantów KUKIZ’15, a także mobilizatorem. Nie damy się dłużej oszukiwać, chcemy innej Polski, chcemy o nią walczyć, chcemy skupić wokół siebie wszystkich: pięknych, młodych, wykształconych, pełnych inicjatywy i zdolności, ale chcemy tez być atrakcyjni dla zwykłych i przeciętnych ludzi, zwykłych zjadaczy chleba powszedniego chcących żyć bezpiecznie i godnie w kraju, którego władza będzie służyć obywatelom, a nie tylko wybranym grupom interesów. Chcemy, aby władza nie tylko chciała, ale MUSIAŁA nas wysłuchać i realizowała nasze cele. By była dla nas, dla obywateli Polski.

Obecnie, w szeroko rozumianym ruchu ludzi zainspirowanych przez Pawła Kukiza, są różne grupy (formalne i nieformalne), których łączy jedno – chcą dalej działać, chcą się grupować, chcą zmieniać Polskę. Jestem przekonany, że podziały wynikają przede wszystkim z oceny dotychczasowej działalności Pawła i najbliższych jego współpracowników. Każdy ma prawo do własnej oceny, jednakże ponad tym wszystkim jest idea z którą utożsamiamy się wszyscy. Wierzę, że powstaniemy znowu, jako Armia Kukiza w jednym szeregu, aby budować oddolnie struktury ruchu, który jeszcze mocniej zachwieje skostniałą rzeczywistością polityczną w Polsce i doprowadzi do szczęśliwego finału idee, które nas połączyły.

Budujmy struktury naszego Ruchu, struktury prawdziwie oddolne, oparte na solidnych i trwałych fundamentach, fundamentach głęboko zakotwiczonych. Tylko struktury oparte na takich fundamentach będą naturalne, przejrzyste i uczciwe. Pozwolą  uwierzyć nie tylko WoJOWnikom Kukiza, ale też sympatykom Ruchu Kukiza w jego jasne i uczciwe cele, który skupia wokół nas wszystkich Polaków pragnących naprawy naszego kraju.

Proponuję werbalną zasadę oddolności przyjąć jako niepodważalną zasadę Ruchu Kukiza. Budujmy struktury Ruchu kierując się tą zasadą.

12115508_468759456618681_7241423041575017746_nUważam, że Ruch Kukiza winien opierać się na komórkach podstawowych, którymi będą okręgi wyborcze. Wybierzmy (my Wojownicy) w każdym okręgu Męża Zaufania Okręgu. Proponuję, aby wyboru dokonać większością kwalifikowaną tj. 2/3 głosów WoJOWników. W taki sam sposób Mąż Zaufania Okręgu może zostać odwołany. Mężowie Zaufania Okręgów spośród siebie wybiorą Męża Regionu/Województwa. Władzę Naczelną Ruchu powinna stanowić RADA złożona ze wszystkich Mężów Zaufania Okręgów. Rada powołuje Lidera Krajowego i Ciała Doradcze Ruchu.

Tak zbudowana struktura pozwoli również na ścisłe związanie naszych posłów z okręgami w których zostali wybrani. Scementuje nas, pozwoli na zachowanie ścisłego kontaktu z ludźmi wokół nas, zwykłymi obywatelami. Tak zbudowany Ruch na pewno przyciągnie wielu, bo jego struktury będą świadczyły o jego przejrzystości. Bo bez oddolności, przejrzystości i uczciwości nasz Ruch, w który uwierzyły miliony Polaków umrze śmiercią naturalną i stanie się tylko kolejnym ugrupowaniem, takim samym jak te, których już nie chcemy, do których straciliśmy zaufanie.

Czy powyższy opis świadczy o sukcesie wyborczym KWW Kukiz’15?

Moim zdaniem to sukces połowiczny i jeżeli o niego nie zadbamy, to Kukiz’15 rozpadnie się szybciej niż powstał. Jak donoszą media, posłowie z Kukiz’15 powiązani z Ruchem Narodowym jeszcze nie złożyli ślubowania poselskiego, a już planują własny klub parlamentarny.

Dlaczego? Nie czują się powiązani z Kukiz’15? Czyj program zamierzają realizować?

Moim zdaniem powinniśmy powyższy plan zrealizować jak najprędzej i powiadomić o nim Pawła Kukiza. Lider naszego ugrupowania powinien wymusić na posłach, którzy są powiązani z innymi organizacjami partyjnymi lub związkowymi, aby zawiesili swoje członkostwo w tych organizacjach, a następnie żeby wstąpili w struktury naszego Ruchu, jeżeli tego nie uczynią, to dadzą świadectwo, że weszli do Parlamentu tzw. ,,tylnymi drzwiami” i oszukali Pawła Kukiza, jego Ruch i swoich wyborców, którzy oddali swój głos wyborczy na Kukiz’15, a nie na ich organizacje polityczne lub związkowe.