Od kilkunastu lat moim marzeniem było założenie odważnego wydawnictwa, które nie będzie obawiać się i unikać ważnych, kontrowersyjnych tematów. Takiego, które będzie publikować książki, których inni – często ze strachu – nie wydają, obawiając się przede wszystkim wieloletnich procesów z bohaterami książek.
Uwierzcie, że wiem, o czym mówię. Moja przygoda z książkami zaczęła się w 2005 roku. Byłem dziennikarzem z zaledwie siedmioletnim stażem. Wpadłem na pomysł napisania biografii znanej piosenkarki. I tak zaczęła się wędrówka od drzwi do drzwi kolejnych wydawnictw. Bez skutku.
W końcu po kilku miesiącach poszukiwać trafiłem do Jacka Olesiejuka, największego dystrybutora książek w Polsce, dziś właściciela wielu wydawnictw, prezesa firmy Dressler, do której należy sieć księgarń „Świat Książki”. Spotkaliśmy się w jego biurze przy ulicy Kolejowej w Warszawie. Jego słowa pamiętam do dziś: „Nie wydam panu tej książki, ale może pan ją sam wydać. Pomogę panu”.
Tak zaczęła się nasza trwająca do dziś przyjaźń. W tym czasie pomógł mi wydać jeszcze kilka innych książek, w tym tę najlepiej znaną, czyli
Dziewczyny z Dubaju. Zawsze służył i służy mi dobrą radą. Niekiedy studzi mój zapał co do liczby drukowanych egzemplarzy, a czasem wskazuje lepszą, bezpieczniejszą drogę. Jestem pewien, że bez niego nie wydałbym niczego i może nadal biegałbym po wydawnictwach z prośbą, czy zechcieliby mnie wydać.
Kilka miesięcy temu otworzyłem wydawnictwo Deadline Unlimited. Chcę, by publikowali w nim dziennikarze, reportażyści, pisarze – wszyscy ci, którzy chcą, lubią i potrafią pisać, a przede wszystkim mają dobre pomysły. My też mamy ich sporo – i będziemy się nimi dzielić.

Nie interesują mnie sympatie polityczne autorów. Mogą być czarni, niebiescy, czerwoni czy zieloni. Jeśli przyniosą dobry tekst, dobry temat, dobry pomysł, podpiszemy umowę. Będziemy pisać o wszystkich i wszystkim, co ważne.
Każdemu, z kim podpiszemy umowę, gwarantujemy wysokie, nierzadko najwyższe na rynku wynagrodzenie. Dotyczy to także debiutantów, którym jest najtrudniej. Wszystkim, zwłaszcza tym, którzy będą podejmować tematy śledcze, kryminalne i pisać nieautoryzowane biografie, zapewnimy też ochronę prawną przed i podczas ewentualnego procesu.
Wiem, jakie to ważne, bo kilka procesów już miałem, przegrałem tylko jeden. Zawsze musiałem na własny koszt wynajmować prawnika, wiem więc, jakie to wszystko jest trudne, stresujące i ile kosztuje. Dlatego wydawnictwo Deadline Unlimited zapewni swoim autorom pełną opiekę prawną i najwyższe standardy współpracy.
Propozycje proszę wysyłać na adres:
info@deadlineunlimited.com
Zostaw komentarz