Dalszy ciąg opisu. Podziemnego Państwa Sądowego w Polsce …

Nieoczekiwanie dla mnie – mój post (czytaj) wywołał wielkie poruszenie. Otrzymałem rekordową liczbę maili i wiadomości, za co bardzo wszystkim dziękuję. Niestety trochę czasu mi zabierze zanim wszystkim będę w stanie odpowiedzieć.

I tak napisało najwięcej pokrzywdzonych obywateli, którym zbrodnicze działania prokuratorów i sędziów polskich złamały życie. Oni łamią życie nie tylko pokrzywdzonym ale całym ich rodzinom, często niewinnych ludzi. Skala tego procederu jest w Polsce wstrząsająca. Nigdy w historii powojennej Polski nie było tylu aresztowań co teraz, bezprawnego przetrzymywania niewinnych ludzi – często niewygodnych, często na podstawie pomówień pojedynczych osób, wcale nie tylko świadków koronnych czy małych świadków koronnych (tzw. 60-tek). Nie było tyle aresztowań w czasach Polski stalinowskiej.

Ale napisali także liczni dziennikarze. W sumie to porażające dla mnie. Dziennikarze zachowują się tak jakby nie mieli zielonego pojęcia jak ten system w rzeczywistości w praktyce działa.

Teraz dopiero niby odkrywają: kim są, czy kim stają się polscy prokuratorzy i sędziowie w znakomitej większości. Jeden z dziennikarzy napisał tylko, że miał tego świadomość od lat i to wcale nie od 2015 roku a znacznie wcześniej – ale sam nie mógł tego opisać, bo nikt z jego rozmówców nie odważył się podać swoich personaliów. A teraz moglibyśmy wywołać „trzęsienie ziemi”. Przepraszam ale teraz to ja mam w dupie takie „trzęsienia ziemi”.

A kim niby ja jestem? Jaką ja niby mam wiarygodność w Polsce?

Przez lata przedstawiano mnie w Polsce, albo jako samozwańczego „szpeca” od wizerunku umniejszając moją pracę i sprowadzając ją do nauki „machania rękami” albo „wrednych manipulacji” albo ostatnio zabierając mi jakąkolwiek wiarygodność podłymi oskarżeniami o posiadanie zboczonych materiałów.

A że nie ma ani jednej osoby pokrzywdzonej, a że nie ma ani jednego świadka, a że nie ma ani jednego dowodu, a że wszystkie piliki podrzucono mi w wersji skasowanej, niemożliwej do odtworzenia bez specjalistycznego oprogramowania, którego nigdy nie posiadałem – kogo to interesowało?

A zresztą, ja opisuję bez znieczulenia i bez zbędnych zahamowań to co przeżyłem, to co obserwowałem – dla moich przyjaciół i znajomych. Przepraszam, ale żadnych wywiadów, żadnych występów, żadnych publikacji medialnych w Polsce nie planuję ani teraz ani nigdy. FB i Pressmania jest jedynym moim medium w którym dzielę się swoimi opiniami ale przede wszystkim Prawdą – o której tak wiele osób się panicznie boi mówić czy tym bardziej pisać. Mam jedynie zamiar sukcesywnie informować międzynarodową opinię publiczną o tym co się naprawdę w Polsce dzieje. Nic więcej.

Ale napisało do mnie kilku adwokatów również, potwierdzając w 100% wszystko co opisałem, jeden z nich gotów jest nawet publicznie się ujawnić i wszystko potwierdzić. Za to akurat bardzo serdecznie dziękuję. Może to wykorzystamy kiedyś.

Napisał do mnie również pewien sędzia z małej miejscowości w Polsce – o dziwo dziękując za moją publikację.
Napisał, że przystępował do aplikacji sędziowskiej napompowany wieloma różnymi ideałami i wizją swojej misji w przywracaniu sprawiedliwości. Potem nastąpiło brutalne zderzenie z rzeczywistością. Napisał:

„na własnej skórze odczułem czym jest nie podporządkowanie się zaprzyjaźnionym klikom prokuratorskim oraz sędziowskim.
(…)
Bardzo szybko uświadomiono mi gdzie jest moje miejsce i jak mam się dopasować do oczekiwań innych. Pojedynczy sędzia jest także całkowicie bezradny – szczególnie w małych miejscowościach, gdzie kliki powiązań sięgają znacznie dalej, niż Pan Panie Piotrze to opisał, bo sięgają lokalnej władzy, wójtów, starostów, burmistrzów ale i komendantów policji – których nadaje się w Polsce z rozdania politycznego a nie kompetencyjnego (…)”

Wiara w to, że środowisko sędziów i prokuratorów mogłoby się samodzielnie zlustrować i oczyścić – jest bliska wierze w magiczną moc uzdrawiania wszelkich chorób – własnym moczem. Ale wiara w reformę polskiego wymiaru sprawiedliwości przez polityków, szczególnie obecną zorganizowaną grupę przestępczą będącą u władzy – kojarzy się z leczeniem chorób wyłącznie arszenikiem z domieszką ledwo ugotowanych albo surowych muchomorów.

Przecież pokazali dokładnie na czym polega repolonizacja mediów na przykładzie przywłaszczenia TVP Info, TVP 1 i 2. Joseph Goebbels sądowniczy w analogii do Josepha Goebbelsa medialnego już przecież jest i intensywnie pracuje. W Polsce sklonowano Josepha Goebbelsa znacznie szybciej niż nadąża technologia w Japonii, nawet bez materiału genetycznego, wystarczył materiał propagandowy.

To tak oczywiste, że porażające jest nie widzieć tego, że sądy, prokuratury, policja była i będzie potrzebna do tuszowania zbrodni do bezkarności funkcjonariuszy partyjnych i ich rodzin. Co się stało z tysiącem różnych afer finansowo – politycznych? Gdzie jest były marszałek Kuchciński?

Pewien były prokurator i sędzia, teraz adwokat, zwrócił mi uwagę na to, że ludzie nie rozumieją, że każdy niemal sędzia, każdy prokurator jest współzależny od swojej nieformalnej grupy, nigdy nie ma możliwości działania samodzielnie a poza tym oni wszyscy mają rodziny, leasingi, kredyty – boją się zdemaskowania ich poczynań panicznie, bardziej niż inne grupy zawodowe. Wielu z nich ma świadomość co i kogo mają na sumieniu, ale liczą na to, że to nigdy nie wypłynie, że zdążą zatrzeć wszystkie ślady i przede wszystkim – prawnie się zabezpieczyć. Znają się w końcu na tym.

Co nimi kieruje wszystkimi?
Nie zdziwicie się pewnie jak napiszę, że to proste. Błyskawiczne awanse, coraz większe zarobki i liczne synekury wypływające nie tylko z łapówek, ale z nieprawnie przejmowanych majątków – z których sędziowie i prokuratorzy mają swoje dole.

Wymiar Sprawiedliwości – to w Polsce specjalna kasta chroniona immunitetem – która uwłaszcza się na cierpieniach i krzywdzie zwykłych, bezbronnych obywateli. Skala tego zjawiska jest piorunująca.

Inny doświadczony adwokat zwrócił mi uwagę, że polskie prawo samo w sobie nie jest wcale takie złe, natomiast istnieje zbyt wielka dowolność interpretacyjna – szczególnie w urzędach skarbowych, brak kontroli zewnętrznej i rzeczywiście brak jakiejkolwiek odpowiedzialności – szczególnie w poczynaniach urzędników, sędziów i prokuratorów. Zwrócił mi uwagę na to, że tak naprawdę polskie prawo przewiduje możliwość ogromnych odszkodowań dla obywateli, co było widać dopiero na przykładzie Tomasza Komendy. Odszkodowania mogłyby być tak wielkie jak w Stanach Zjednoczonych, ale są dwa mechanizmy które skutecznie je blokują:

Po pierwsze im większe odszkodowanie – tym większa bezsporna wina i niby- odpowiedzialność innego sędziego, czy prokuratora, a „kruk, krukowi oka nie wykole”.

Po drugie – bazą porównawczą kwoty odszkodowania są miesięczne zarobki samego sędziego. Działa więc prosty mechanizm, że „nie mogę osądzić więcej – niż sam zarabiam, a tylko drobną cząstkę” – myśli sobie prawie każdy sędzia.

Ich zadufanie, buta i narcyzm oraz wrażenie nieomylności staje się wykładnią własną w stosunku do wszelkiego orzekania. Jest to podbudowane w Polsce:

Po pierwsze – brakiem prawa precedensu, czyli absurdalną rolą sędziego, który za to samo przestępstwo w tych samych okolicznościach może dać dowolnie różne kary.

Po drugie – umacnianiem buty sędziów – specjalnym zapisem w prawie, że mają prawo powoływać się na własne doświadczenie życiowe i zgodnie z nim osądzać.

To ja się chciałem zapytać jakie kurwa doświadczenie życiowe ma jakieś gówniarstwo sędziowskie mając na przykład trzydzieści kilka lat?

Inny adwokat zwrócił mi uwagę, na absolutne kuriozum, które jest bezwzględnie w polskim prawie wykorzystywane.
Otóż nie wiem czy wszyscy wiecie, że dowolne zeznanie dowolnego świadka jest w polskim prawie klasyfikowane jako dowód w sprawie. Jakiś przekupiony menel zezna na Was cokolwiek – i to będzie natychmiast – Dowodem w Sprawie, przeciwko Wam. Przekupię kurwa całą ekipę bezdomnych za stówkę na przykład czterdziestu czterech ….. i kurwa będzie mój przeciwnik miał czterdzieści cztery dowody w sprawie swojej winy i już przez 20 lat nie wyjdzie z pierdolonego aresztu śledczego. Proste?

Przy ostatnich uchwalonych zmianach w stosunku do rozszerzenia uprawnień prokuratorów – żadni specjalni świadkowie nie są nawet potrzebni – ponieważ wystarczy samo podejrzenie prokuratora, że coś jest nie tak w jakieś spółce aby ją zamknąć, zablokować, przez pięć lat sprawdzać a właściciela czy prezesa trzymać w pierdlu tymczasowym – dowolnie długo.

Na odrębną publikację zasługuje sposób w jaki budowano w Polsce ścisłe i zamknięte kliki prokuratorskie – dla przyszłych polityków PiS’u jeszcze za czasów władzy Platformy Obywatelskiej. PiS rządziło w niektórych sądach a głownie w prokuraturach – jeszcze przed przejęciem władzy w Polsce o czym mało kto wie.

Umocniły się całe przestępcze gniazda prokuratorskie – głównie błogosławione przez ludzi Ziobry w swoich matecznikach, takich jak Katowice – (władza absolutna zastępcy Ziobry), jak Białystok (rodzinne i biznesowe powiązania prokuratorów i sędziów z faszystami niemieckimi i rosyjskimi), Lublin, Podlasie i wiele innych pomniejszych rejonów.

Zabawne to wszystko i przerażające jednocześnie. Taka polska tragikomedia na całego …..

Polska to taki kraj – gdzie naprawdę Białe jest Czarne a Czarne jest Białe i nikogo niedługo nie będzie można przekonać, że może jest odwrotnie.

* Ksiądz katolicki pedofil w sutannie – będzie rozgrzeszać innych i przestrzegać przed grzechem śmiertelnym.
* Ksiądz katolicki żyjący w celibacie – będzie chętnie prawić o rodzinie, o pożyciu małżeńskim o roli kobiety a szczególnie jej ciała ….
* Biskupi w kolorowych sukienkach – będą ostrzegać przed mężczyznami strojącymi się w kobiece stroje.
* Arcy biskupi – opływając w luksusy, zarabiając miliony bez opodatkowania – będą prawić o potrzebie życia w ascezie.
* Prawo i Sprawiedliwość – stało się synonimem Pogardy i Skurwysyństwa
* Wyroki Sądowe i Wymiar Sprawiedliwości – ostoją bezprawia, bezkarności i zbrodni.

I coś mam takie nieodparte wrażenie, że tę listę można kontynuować długo, bardzo długo. Na szczęście – normalny świat w odległości 10 000 km zamknął się przy okazji pandemii na świat pełnej patologii.
To chyba jedyna korzyść płynąca z pandemii.

Pozdrawiam serdecznie
Idę dziś pływać z delfinami – to dobra odtrutka na patologię gdzieś na końcu świata – z mojego punktu widzenia.