Błyskotliwa kariera polityczna Stanisława Koguta dobiegła wczoraj, tj. 19 grudnia 2017 roku, końca. Z chwilą kiedy media ogólnopolskie podały informację, że Centralne Biuro Antykorupcyjne i Prokuratura stawiają zarzuty senatorowi RP ze Stróż, zob. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kogut-bral-lapowki-sprawa-zajmuje-sie-cba/rw4knb6  i http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-senator-stanislaw-kogut-zawieszony-w-prawach-czlonka-pis-jes,nId,2479636, i https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/senator-stanislaw-kogut-zawieszony-decyzja,225,0,2394337.html nikt, kto rozumie mechanizmy polskiego życia publicznego nie będzie miał już chyba żadnych wątpliwości, że senator Stanisław Kogut musi oddalić się w polityczny niebyt.

Nie wiem, czy zarzuty CBA i Prokuratury zostaną potwierdzone. Nie wiem, czy senator Stanisław Kogut wyląduje w więzieniu. Nie wiem, czy senatorowi Stanisławowi Kogutowi uda się odeprzeć zarzuty. To wszystko nie ma w tej chwili żadnego znaczenia. Wieść medialna pozostaje dla senatora Stanisława Koguta zniewalająca. Oskarżenia poszły w eter i na papier. Nie ma Pan, Panie Senatorze, żadnych szans. Polityczne i medialne kamienie młyńskie przemielą Pana na nice. I tutaj właściwie źle napisałem, a powinienem być szczery. Bo zawsze byłem szczery na tym portalu; chociaż burmistrz Wacław Ligęza uważa inaczej!

Senatora Stanisław Koguta znam od lat. To przecież mój krajan z sąsiedniej wioski. Ja z Wilczysk a on ze Stróż – raptem 5 kilometrów gościńcem w drodze na Grybów i Nowy Sącz. Senator Stanisław Kogut do mojej śp. Mamy mówił „ciotko”, chociaż nasze rodziny nie były spokrewnione, ale takie „rodzinne” gadanie, to taki miejscowy galicyjski obyczaj – nie powiem – ale naprawdę bardzo miły. Do senatora Stanisława Koguta mówiłem na „ty” od zawsze. Ale to wszystko nie oznacza, że wobec SENATORA Stanisława Koguta, wobec Staszka byłem bezkrytyczny. A kto zada sobie trud i przeczyta moje teksty sprzed miesięcy i sprzed lat zrozumie, że słowo „bezkrytyczny’ mówi niewiele. Ja Staszka Koguta atakowałem bezpardonowo. Czytajcie, a wszystkiego się dowiecie, zob. http://gorliceiokolice.eu/tag/stanislaw-kogut/.

Staszek był osoba publiczną, a ja tylko zwykłym „dziennikarzyną” z Wilczysk prześladowanym w sądach rejonowych, okręgowych, apelacyjnych i najwyższych przez burmistrza z Bobowej Wacława Ligęzę.

Czytelnicy mojego portalu www.gorliceiokolice.eu  na pewno znakomicie zapamiętali nasze, tzn. moje ze Staszkiem Kogutem spory  publiczne. Przypominam je powyżej, zob. http://gorliceiokolice.eu/tag/stanislaw-kogut/. Każdy może sprawdzić i ocenić, czy kopię Staszka Koguta leżącego, czy raczej wyszło na moje, a nikt mnie wcześniej nie słuchał.

Nie gniewaj się Staszek, ale jesteś osoba publiczną. Dlatego musisz teraz „przyjąć na klatę” wiele spraw i oskarżeń.

Mam do Ciebie ostatnie pytania!

Dlaczego, jako prominentny działacz Prawa i Sprawiedliwości, „wespół w zespół” z poseł Barbara Bartuś”, tutaj w Stróżach, w Bobowej w Gorlicach,  przez tyle lat popieraliście na stanowisku burmistrza Bobowej pana Wacława Ligęzę, o którym dobrze wiedziałeś, że Regionalna Izba Obrachunkowa w protokołach pokontrolnych obarczyła go odpowiedzialnością za liczne nieprawidłowości. Wiedziałeś także, że burmistrz  Wacław Ligęza ma na sumieniu kilka innych spraw; tj. B-18, wodociąg w Brzanie, bakterie coli w wodzie dla wyeksmitowanych i takie tam „detale”. Nigdy nie chciałeś NAM, czytaj NAM, czyli OBYWATELOM Gminy Bobowa pomóc. Ty byłeś PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC a mu byliśmy poszkodowani. A ja ci o tych „niuansach’ wielokrotnie opowiadałem. Pozostałeś głuchy na moje/nasze interpelacje. Wolałeś popierać, razem z panią poseł Barbarą Bartuś,  burmistrza Wacława Ligęzę na sesjach Rady Miasta w Bobowej (i nie tylko).

Staszku! Dzisiaj odchodzisz w publiczny niebyt. Musisz mieć tego pełną świadomość. Nie wiem czy masz czyste sumienie. Możesz do „Gorlic i Okolic” i „Pressmanii” napisać w tej sprawie. Ja i Czytelnicy czekamy!!!

Ale w tej odpowiedzi pamiętaj także, że namawiałeś mnie, podczas naszych licznych spotkań, żebym zaprzestał mojej dziennikarskiej misji w sprawie Gminy Bobowa i burmistrza Wacława Ligęzy. Wtedy potraktowałem to jako rodzaj korupcyjnej propozycji. Mocno powiedziane, ale mam na to świadka!!!

Moje milczenie miało być złotem, ale mojego milczenia nie było.

Napisz NAM, Drogi Staszku, co Cie łączy (publicznie, prywatnie, politycznie… etc.) z burmistrzem Wacławem Ligęzą. To bardzo ciekawy wątek.  Publiczny wątek!

Dzisiaj mleko się rozlało. Teraz możesz już mówić?