Wykazywanie się dalece idącą niecierpliwością w oczekiwaniu na mające się przyszłościowo skonkretyzować wydarzenia skutkuje z reguły pojawiającą się frustracją, a nawet dojmującym stresem. W szczególności tego typu negatywne zjawiska doskwierają w przypadkach, gdy zamiast pozytywnego rezultatu przewrotność losu obdarzy nas jego przeciwieństwem, czyli nieaprobowalnym negatywem.
Banalnym przykładem potwierdzającym tę konstatację jest konieczność ewidencjonowania znacznej straty finansowej zamiast dużego zysku z nietrafionej inwestycji związanej z grą na giełdzie, czy transakcji kupna – sprzedaży okazjonalnych przedmiotów.
No cóż; takowe jest życie dostarczając nam w wielu dziedzinach tego rodzaju niezliczonych przykładów i to nie tylko na niwie ekonomicznej. Rozdmuchana na cały świat niedawna epidemia koronaświrusa unicestwiła wiele zarysowanych planów odnoszących się do m.in. dziedziny turystyki i wypoczynku, zawierania umów gospodarczych zarówno w skali mikro jak i makro, nawiązywania współpracy międzynarodowej czy też prozaicznych ludzkich losów związanych z życiem rodzinnym, a w tym radosnym oczekiwaniu na pojawienie się progenitury.
Zasadnym jest zatem w tym miejscu przywołanie słynnej, latyńskiej paremii: festina lente, czyli oznajmującej, że spieszyć się należy jedynie … powoli!
Rozważne, a nie spieszne podejmowanie decyzji w oparciu o wszechstronną analizę dostępnej wiedzy i posiadanego materiału pozwala w przeważającej mierze na przewidywalną trafność skutków podjętej ostatecznej decyzji i to zarówno w obszarze pozytywnym jak i negatywnym.
Co nagle to po diable mówi takoż słynne nasze rodzime powiedzonko słusznie konstatując, że należy w wielu wypadkach po prostu ugryźć się w język zanim wypowie się swoją myśl, której następnie szybko będzie się żałować, że została wypowiedziana.
Także kolejne polskie powiedzonko: jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy ściśle koreluje się z festina lente.
Na gorąco, bez jakiejkolwiek chłodnej kalkulacji i zastanowienia puszczona w eter wypowiedź może wszak stanowić w istocie rzeczy ewidentną kalumnię, obrazę godności względnie czci, czyli naruszać dobra osobiste objęte ochroną zgodnie z treścią art. 23 k.c. pospolite łgarstwo, nieparlamentarną, względnie niedyplomatyczną treść szkodzącą w istocie rzeczy interesom własnym osoby taką właśnie treść oznajmującą urbi et orbi.
Starożytny, wielki grecki filozof Sokrates powszechnie korelowany ze słynnym stwierdzeniem: wiem, że nic nie wiem mawiał także: tylko głupcy nie mylą się nigdy. Trafnie przestrzegał przed ludźmi, którzy są pewni, że zawsze mają rację.
Natomiast Umberto Eco w swojej kryminalnej powieści „Imię róży” równie trafnie skonstatował, że nie należy słuchać tego co mówią usta, należy badać wnikliwie twarz wypowiadającego.
Innymi słowy konieczna jest analiza tzw. mowy ciała i to w sposób komplementarny, czyli nie tylko mimikę twarzy, ale także ruchy kończyn, czy głowy. Bardzo wiele trafnych wniosków przyniesie interlokutorowi osoby wypowiadającej nawet najbardziej wzniosłe kwestie takie przeprowadzone analityczne badanie „organoleptyczne”.
Kontynuując powyższe rozważania przywołać należy uzupełniająco notoryjną konstatację: mowa jest srebrem, a milczenie złotem, a także wielce wymowną myśl Aleksandra Dumasa: milczenie jest ostatnią rozkoszą nieszczęśliwych.
Po koniecznej powyższej felietonowej inwokacji należy dokonać swoistego iunctim pomiędzy w/w treścią, a tytułem felietonu odwołującego się do zjawiska hucpiarstwa oraz do aktualnie robiącego niezwykłą medialną karierę neologizmu w wydaniu Rafcia Czaskowskiego – ksywa CZAJKA pełniącego obowiązki z wyboru warszawskich „słoików” prezydenta stolicy TEGOKRAJU.
Tenże; według samego autora wypowiedzi i jego sekciarskich akolitów rzekomo przezabawny neologizm stanowi od wczoraj kanwę i tworzywo sporej ilości niezwykle trafnych memów.
Dupiarstwo użyte w kontekście stosunków nomen omen męsko-damskich miało w wypowiedzi Rafcia stanowić surogat „bawidamka”, a stało się jego wykonaniu synonimem chudopacholskiej kultury i chamskiego wychowania rodem z powielanych w tym zakresie klisz esbeckich. Wszak i babula i matula Rafcia to długoletnie jako TW funkcjonariuszki tejże bandyckiej komuszej instytucji, czyli Służby Bezpieczeństwa PRL-a. Jan Śpiewak i nie tylko on zasadnie zatem zdefiniowali taką „dupiarską” wypowiedź jako klasyczny synonim prostactwa oraz hucpiarstwa.
W założeniu Rafcio udzielając wywiadu red. Powiatowemu, sorry Wojewódzkiemu używając takiego slangu miałby się skuteczniej wykreować w młodzieżowym elektoracie w jego rywalizacji z fuhrerem POlszewii Herr TUSSKIEM.
Wszak samiec ALFA to wyłącznie egzemplarz jednostkowy nie tolerujący jakiejkolwiek konkurencji. Przekonał się o tym dotkliwie aktyw pierwotnej tj. powstałej w 2001 r. Platformy Obywatelskiej w osobach M. Płażyńskiego, A. Olechowskiego czy Jana Marysi Rokity (niedoszły premier z Krakowa), wycięci przez DONALDINA w pień z jakiegokolwiek politycznego znaczenia. Wykazał się przy tym TUSSEK niesłychanym zacięciem i pogardą dla swoich oponentów.
Przy okazji przypomnieć należy, że źródłem finansowego poczęcia PO była ówcześnie niebagatelna kwota 1 miliona DM przekazana przez partię CDU z RFN w foliowej torbie TUSSKOWI, o czym szeroko rozpisywali się zarówno P. Piskorski jak i A. Olechowski.
Natomiast autentyczne ojcostwo powstania Platformy Obywatelskiej i wykreowania jej na scenie politycznej TEGOKRAJU przypisuje sobie były generał SB (późniejszy szef UOP!!!) Gromosław Czempiński wywodząc, że to on pociągał za sznurki triumwiratu PO w osobach M. Płażyński, D. Tusk, A. Olechowski, zwanych także trzema tenorami.
Powierzenie przez Germanię kasy TUSSKOWI nie było przypadkowe, gdyż tenże osobnik znany był już wszakże z wypowiedzianego pod adresem mieszkańców zamieszkujących teren pomiędzy Bugiem, a Odrą pogardliwego do imentu stwierdzenia, że jakoby: POLSKOŚĆ TO NIENORMALNOŚĆ !!!
Zafutrowany szwabskim geldem TUSSEK został niestety aż na 7 lat usadowiony na premierowskim stolcu wyrządzając przy spłacaniu długu dla MAKRELI niepowetowane straty gospodarcze i społeczne.
Nie jest absolutnie w stanie uprawiając hucpiarską, nienawistną politykę skutecznie zmazać TUSSEK odium powyższej wypowiedzi skutkującej wzrostem negatywnego elektoratu wobec jego osoby jako wodza totalnej opozycji.
Od wczoraj jednak znaczące straty w swoim dotychczasowym akolickim imagu poniósł także Rafcio prymitywizując swoją wypowiedź do oczywistego wulgaryzmu. Zapewne wielu obywateli TEGOKRAJU na trwale zapamięta podobnież jak TUSSKOWI taką wypowiedź dyskredytującego wręcz każdego polityka, każdej opcji, co w przypadku polszewii jednak nie jest taką oczywistą konstatacją. Chociaż… pożywiom, uwidim.
Wykazując się swoim chamskim prostactwem nie jest w stanie (co pozostaje oczywistą oczywistością) Rafcio zasadnie skonstatować, że w istocie rzeczy zamiast trzymać język za zębami względnie ugryźć się w język, werbalnie strzelił sobie samobója. Ale to już jego broszka.
Odium dupiarstwa wszakże zostanie z jego osobą trwale skonfigurowany.
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.
10.06 2022
fot. facebook
Zostaw komentarz