Wciąż i bez ustanku. Narodowa tradycja. Bo obiektywnie jest na co. Ale czy warto tracić czas na myślenie i mówienie i czymś, co nie wzrośnie, co nie da plonu? Może lepiej skupić się na dobru, które się ma i dzieli z innymi. Idąc dziś spać pomyśl, że ileś milionów ludzi nie ma swojego łóżka, a wielu głoduje, gdy Ty masz problem z przejadaniem się.

Byłem dziś na Eucharystii u oo. Franciszkanów i zasnąłem. Ze zmęczenia i ciśnienia, które mi skacze jak żaba w słoiku. Obudziłem się gdy rozdawano komunię, zjadłem i znów zasnąłem. Obudziłem się w niemal pustym kościele. Syty i głodny jednocześnie.

Coraz częściej dochodzi do mnie, z wieloma oporami po drodze, że trzeba dziękować za to, co się ma i dostaje, nawet jeśli mi wydaje się, że to za mało. Jak się nauczysz cieszyć tym, co masz, dostaniesz więcej. Tak to działa. Jak wejdziesz w wir narzekania, to już zawsze będzie ci za mało, nawet jak obiektywnie będzie wystarczająco.

Foto: fizkes/shutterstock

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.