W rolach głównych ja w swojej własnej osobie oraz moja pacjentka.

Ja: Dzień dobry, jak się pani czuje?
Ptka: Okrropnie. Beznadziejnie.

Ja: a może pani powiedzieć, co się dzieje?
Ptka: mam głupią szefową, najgłupszą na świecie. Tak mnie denerwuje, że coś.
( potem opisuje sytuację, która ilustruje szefową).
Bo wie pani co? To jest taka typowa Agnieszka. One wszystkie są takie, najgorsze baby.

Ja: nooo, czy ja wiem.. pani też ma tak na imię.
Ptk: zgadza się, dlatego wiem, co mówię. Szefowa ma najgorszy zestaw: imię i jest spod znaku barana. Ja w to wierzę. Barany są okropne

Ja bezgłośnie przytaknęłam głową zostawiając komentarz dla siebie, ale oczy śmiały mi się rechocząc.

Ptka: a pani? Spod jakiego jest pani znaku?
( chyba zastrzygł uszami w lekkim niepokoju i konsternacji).
Ja: jestem spod barana, 15 kwietnia

Ptka: uhm.( zapowietrzyła się). Ale panią to ja lubię.

Obraz Frank Winkler z Pixabay