Pierwsze posiedzenie nowego Sejmu i od razu wniosek formalny, który rozbawił posłów. Wszystko za sprawą Janusza Sanockiego, startującego z list KWW Kukiz‘15, a dziś bezpartyjnego posła, który zaproponował, by posłowie w piątki pracowali tylko do godz. 12:00, bo jak wynika z jego argumentacji muszą wrócic do swoich okręgów. Czy, aby szanownemu parlamenatrzyście coś nie zaszkodziło po wczorajszym ślubowaniu? Nie pomyślał, że każdy z pracowników zatrudnionych na etacie też musi wracać w piątek do domu i swojej rodziny? Mało tego, niektórzy muszą pracować nawet w sobotę i nie jest im ciężko. Pan jest pracownikiem narodu, a nie księciem z bajki. Czas wziąć sobie to do serca. Wstyd Panie Pośle! Źle Pan zaczyna sprawowanie mandatu, który powierzyli wyborcy.

Jak to było? Janusz Sanocki wszedł na mównicę z mocno nietypowym wnioskiem formalnym. – Proszę i składam taki wniosek dla oszczędności naszego czasu, prosiłbym, by niezależnie jak długo będziemy obradować we wszystkie dni tygodnia, to by w piątek obrady Sejmu kończyły się w piątek o 12:00, byśmy mogli spokojnie dotrzeć do swoich okręgów wyborczych — mówił zupełnie poważnie nowy parlamentarzysta, wywołując powszechną wesołość na sali sejmowej.

To zresztą nie wszystko, bo pan poseł miał jeszcze kilka uwag technicznych. – Mam jeszcze dwie formalne uwagi: prosiłbym, by pan marszałek oszczędnie gospodarował przerwami. Byśmy nie mieli uwagę, że z głównie z przerw składa się nasze obradowanie. I by równie oszczędnie operować laudacjami. Przy wczorajszych wyborach wątpię, by informacja, że pan marszałek Terlecki był hippisem, a Kidawa-Błońska wiedzie swój ród wprost od Adama i Ewy przyczyniła się do wyboru. Czego zresztą gratuluję — oznajmił Sanocki.

Zobaczcie nagranie wideo wystąpienia Sanockiego:

Podsumowując to wystąpienie powiem krótko: Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur(…).