Gdyby przeprowadzić badanie socjologiczne z pytaniem, w jakiej profesji jest najwięcej wkurzających nas zarozumialców, z pewnością palma pierwszeństwa przypadłaby prawnikom. Nie wrzucajmy jednak wszystkich adwokatów i radców prawnych do jednego worka. Dziś o tym dlaczego pewnych prawników trzeba unikać: mowa o sytuacji, kiedy potrzebujesz pomocy w dziedzinie prawa.

 

We wszystkich dziedzinach, których dotyczy antywindykacja (spory z bankami, upadłość konsumencka, postępowania restrukturyzacyjne, kredyty „frankowe”) nieodzowna jest stosowna wiedza z dziedziny prawa. Z nieznanych mi przyczyn, prawnik, któremu uda się coś osiągnąć, dość szybko zaczyna się beatyfikować, zarzut ten dotyczy pewnie ok. 90 proc. przedstawicieli palestry.

Pozornie może się wydawać, że wszak to nic złego. Ważne jest, aby tenże prawnik dobrze sobie radził ze sprawami, których się podejmuje. Okazuje się w praktyce, że dość często, wielkie ego prawnika staje się powodem porażki jego klienta. czego przykłady przedstawiam w kolejnych akapitach.

 

        Wielkie ego: wielkie zagrożenia  

 

Zdefiniujmy na początek, kogo można zaliczyć do grona „ważnych” prawników. Może to być założyciel uznanej (po jakimś czasie) kancelarii, lub osoba, która w takiej kancelarii pełni istotną funkcję, np. partnera. O ile zdobyta renoma zwykle jest zasłużona – tu się nie będę czepiał – to jednak z czasem takie uznanie w branży obraca się przeciwko przyszłym klientom owej kancelarii.

 

Pierwszy minus, dość oczywisty: im wyższe ego prawnika: tym będzie stosował wyższą marżę. Jest tu jedna pułapka: bardzo wysokie honorarium wcale nie gwarantuje usługi na bardzo wysokim poziomie. Płacisz bowiem głównie za to, że twoją sprawę będzie prowadził „TEN” prawnik, któremu często się wydaje, że na dźwięk JEGO nazwiska, druga strona od razu złoży broń.

 

Są tu też inne zagrożenia. Nigdy nie usłyszysz z ust Takiego prawnika, że coś przekracza jego kompetencje. Może być tak, że zabierze się za temat, który nie jest wprost jego specjalizacją – z kiepskim skutkiem. Lub też stwierdzi, że czegoś „się nie da zrobić” – tę sytuację często spotykam przy skomplikowanych transakcjach na nieruchomościach, kiedy nie ja wybieram notariusza, tylko druga strona (kupujący). A kiedy staram się wytłumaczyć, że podobnych transakcji zrobiłem już  -dziesiąt, zwykle spotykam się z ostrą reprymendą. Bo wiadome jest przecież kto w tym gronie jest mądry, a kto głupi. 

 

  Etyka zawodowa? A co to takiego?

 

Bardzo kiepsko jest pośród dużej grupy przedstawicieli palestry z etyką zawodową. Ważny prawnik musi dużo zarabiać, bo jak zarabia średnio – to nie może uchodzić w swoim otoczeniu (i w swoim mniemaniu) za ważnego prawnika. Podejmuje się więc także spraw – oczywiście za wysokie honorarium, których wygrać nie może, lub szanse na to są bardzo mizerne. 

 

Takie sytuacje spotykam nader często przy sądowych postępowaniach restrukturyzacyjnych. Naiwni przedsiębiorcy, którzy popadli w problemy z płynnością finansową, próbują się ratować właśnie w ten sposób i wtedy oczywiście szukają … renomowanych kancelarii z taką specjalizacją. Jeśli dojdzie do takiej współpracy, za cenę nie mniejszą  niż 50 tys. zł netto (mowa tu o podmiotach niewielkich), okaże się finalnie, że jednak firmy nie da się uratować. Po umorzeniu postępowania przedsiębiorca ma dużo gorszą sytuację, niż kiedy zaczął „współpracę” z kancelarią i uwierzył, że w ten sposób jego problemy znikną.

 

Dzieje się tak dlatego, że typowy prawnik (raz jeszcze dodam: nie każdy!) działa przede wszystkim we własnym interesie. Twoje z trudem wysupłane 50 tys. zł (+VAT) pozwolą mu utrzymać wysoki standard życia. Bo cóż może obchodzić go sytuacja twojej rodziny, nie wyłączając pełnego bankructwa?

 

Powiedzmy sobie szczerze: ów prawnik od początku wiedział, że z tej restrukturyzacji wyjdzie lipa, mimo to sprawę przyjął, twierdząc, że to jedyna droga do rozwiązania twoich problemów. A jeśli tego nie wiedział – bo to również się może zdarzyć – oznacza, że jest niezwykle tępy i zapomniał podstaw matematyki z klas wczesnoszkolnych, kiedy to przerabia się dodawanie i odejmowanie liczb 4-o i 5-cio cyfrowych. Bo ta wiedza zupełnie wystarczy w większości przypadków, aby stwierdzić, że postępowanie restrukturyzacyjne nie ma najmniejszych szans.

 

      Nierozumienie terminu „mediacja”

 

Często w sporach między zwaśnionym stronami biorą udział prawnicy. Także w przeprowadzeniu danej transakcji, np. przy zakupie nieruchomości. Jak w tego typu zleceniach zachowuje się „ważny” prawnik? Na początek musisz się dowiedzieć, z jakim asem palestry masz do czynienia. Zwykle powtarza to raz za razem, więc jeszcze mediacje się nie zaczęły, a ty – jeśli jesteś po drugiej stronie – masz go serdecznie dość. 

 

Jak już dochodzi do konkretnych ustaleń, „ważny” prawnik w każdym przypadku chce ustaleń, które są jednostronne, tj. korzystne wyłącznie dla jego klienta. Bo co go obchodzi druga strona? W końcu ta „druga strona” mówi DOŚĆ! Mediacje kończą się zerwaniem rozmów i niesmakiem wszystkich zainteresowanych. Ofiarą tych działań jest także klient „ważnego” prawnika: poniósł określone koszty „pomocy” prawnej, a nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. A być może ów cel znacząco się oddalił – właśnie ze względu na opisaną atmosferę prowadzenia „mediacji”.

 

Tekst ten piszę „ku przestrodze”. Spotykam bowiem na swojej drodze dość często nadętych megalomanów z branży prawniczej i prawie zawsze skutki takiej pomocy są słabe, czasem wręcz opłakane. W najlepszym wypadku, pomoc okaże się skuteczna, ale słono za tę usługę przepłacisz.

 

                 

 

Poprzednie odcinki Poradnika znajdziesz tu:

Część 1 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-1-czlowiek-kontra-system/

Część 2 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-2-co-to-jest-ta-antywindykacja/

Część 3 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-3-kiedy-mozna-odpuscic-splate-dlugow/

Część 4 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-4-uznales-dlug-za-niemoralny-nie-splacaj/

Część 5 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-5-kogo-boli-niesplacony-kredyt/

Część 6 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-6-odbieraj-zawsze-korespondencje-z-sadu/

Część 7 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-7-komornik-to-mi-moze/

Część 8 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-8-jestes-zadluzony-zrob-sobie-awatara/

Część 9 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-9-strzez-sie-antywindykatorow-czarodziejow/

 

Część 10 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-10-upadlosc-konsumencka-to-nie-bilet-do-raju/

 

Część 11 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-11-czego-nie-wiesz-o-sporach-frankowych/

 

Część 12 poradnika:

https://pressmania.pl/antywindykacja-cz-12-alimenty-sa-dobre-na-wszystko/

 

Część 13 poradnika:

https://pressmania.pl/antywindykacja-cz-13-umowa-z-bankiem-czy-przekret-w-bialy-dzien/

Written by Krzysztof Oppenheim

www.krzysztofoppenheim.plwww.oppen-kredyt.pl