Zachwycona powodzeniem, jakie w UE zdobyła „Zielona Granica”, Agnieszka Holland ponoć przymierza się do nakręcenia prequelu.

Okazuje się, że scenariusz dzieła został ujawniony na portalu X (dawniej Twitter) przez niejakiego Profesora Pingwina jeszcze 4 kwietnia 2023 roku. Oto:

GRANICA CZŁOWIECZEŃSTWA

Ciemna, noc – przez przygraniczne zarośla przedziera się rodzina imigrantów: matka, ojciec, dorosły syn i nastoletnia córka z małym kotkiem na ręku, za nimi w oddali widać błyskające światła latarek, szczek psów i krzyki po polsku:

jak tylko ich dopadnę to ich kurwa rozpierdolę!

krzyczy jeden z mężczyzn, a reszta reaguje na to śmiechem.

Nagle matka przewraca się – skręciła kostkę! Ojciec nakazuje dzieciom schować się w pobliskiej szopie, sam zostaje przy matce.

Syn przez szparę w deskach obserwuje jak straż dopada jego rodziców, a potem morduje ich z zimną krwią.

Wrzućcie te ścierwa razem z innymi” nakazuje dowódca oddziału, po czym ruszają dalej.

Straumatyzowany chłopak i dziewczyna ruszają do pobliskiej wsi w poszukiwaniu pomocy.

Wychodzą im na przeciwko Polacy: są brudni, zaniedbani, bełkoczą coś niezrozumiale. Chłopak widzi, że jeden z nich utyka na nogę, na migi pokazuje Polakom, że jest lekarzem.

Chłop choć nieufnie, dopuszcza go do siebie, chłopak wyjmuje z jego nogi wielki kawałek szkła i pomaga opatrzyć ranę – wdzięczność pojawia się na surowej twarzy mężczyzny. Wieśniacy pozwalają imigrantom zanocować na poddaszu stodoły.

Rano parę bohaterów budzą kłęby dymu – okazuje się, że ten sam Polak, któremu pomogli, w nocy doniósł o wszystkim władzom. Dookoła stodoły zebrała się lokalna tłuszcza w towarzystwie strażników, wszystkiemu przewodzi lokalny kapłan, święci karabiny i widły – wszyscy dobrze się bawią podkładając ogień pod budynek.

Starszy brat znajduje dziurę na tyłach budynku – głupi Polacy nie sprawdzili!

Rodzeństwo z kotem na rękach wydostaje się i zaczyna uciekać przez pole. Strażnicy w końcu dopadają ich, uderzeniem kolby ogłuszają chłopaka, strzelają do dziewczynki, wyrywają kota z jej zaciśniętych dłoni.

Tego oszczędź, będzie dla Prezesa” rzuca jeden z nich wskazując na zwierzę, podczas gdy strażnicy skupiają się na kocie, półprzytomny chłopak czołga się i ostatkiem sił wskakuje do rzeki.

Płynie nią przez kilka kolejnych dni.

W momencie gdy już jest na granicy życia i śmierci, ratują go aktywiści, którzy niczym partyzantka szmuglują go do bezpiecznego miejsca na warszawskim Wilanowie.

W ostatniej scenie filmu chłopak przekracza granicę polsko-niemiecką siedząc w pociągu – na fałszywych papierach wyrobionych przez aktywistów. Teraz jest bezpieczny, teraz dopiero może być szczęśliwy – polskie piekło jest za nim.

Należy przypuszczać, że film zdobędzie sporą popularność. Podobno już w kinach Moskwy, Mińska i Petersburga brakuje biletów. ;)

16.09 2023

mem: kwejk.pl