Napisałem już wiele na temat Jezusa, Jego Rodziny czy też Apostoła św. Tomasza i których śladami podróżowałem kilka ostatnich lat. W szczególności podróżowałem dwukrotnie do Śrinagaru w Kaszmirze do grobowieca Issy pochodzącego z Izraela czyli Jezusa. A zaskoczeniem tym większym było to że grobowiec ten jest pilnie strzeżony i opiekują się nim muzułmanie. Informacja o tym grobowcu była dla mnie o tyle ciekawa, że pokrywała się z teorią, że Jezus został zdjęty z krzyża żywy!? Dokładna analiza wersetów zawartych w Ewangeliach sama dostarczała mi na to dowodów jak również tzw. Ewangelia Tybetańska z klasztoru w Himis.
Chciałbym jednak podsumować, jak wyglądało samo ukrzyżowanie z medycznego punktu widzenia i jakby mogli to określić medycy sądowi. Otóż w trakcie ukrzyżowania następuje spłycenie oddechu, które powoduje zapadanie się małych obszarów płuc. Zmniejszony poziom tlenu i zwiększony poziom dwutlenku węgla powodują kwaśne warunki w tkankach. W płucach gromadzi się płyn. Powolny proces cierpienia i wynikającej z niego śmierci podczas ukrzyżowania można podsumować następująco: wydaje się prawdopodobne, że mechanizmem śmierci na ukrzyżowaniu było uduszenie. Łańcuch wydarzeń, który ostatecznie doprowadza do uduszenia. Otóż kluczową rolę odgrywało tutaj sedulum czyli rodzaj klocka lub deski, przymocowywany do krzyża w jego środkowo-dolnej części, który stanowił podparcie dla pośladków lub kończyn dolnych, mający za cel przedłużenie agonii podczas ukrzyżowania. Wtedy agonia przedstawiała się następująco: Pod wpływem ciężaru ciała na sedulum ramiona zostały podniesione do góry. Spowodowało to rozciągnięcie mięśni międzyżebrowych i piersiowych. Ponadto ruchowi tych mięśni przeciwstawiał się ciężar ciała. Przy tak rozciągniętych mięśniach oddechowych miechy oddechowe stały się względnie unieruchomione. Wraz z rozwojem duszności i nasileniem bólu w nadgarstkach i ramionach, ofiara była zmuszona podnieść ciało z sedulum, przenosząc w ten sposób ciężar ciała na stopy. Oddychanie stało się łatwiejsze, ale przy obciążeniu stóp ciężarem ciała narastał ból w stopach i nogach. Kiedy ból stał się nie do zniesienia, ofiara ponownie opadła na sedulum z ciężarem ciała, ciągnąc za nadgarstki i ponownie rozciągając mięśnie międzyżebrowe. W ten sposób ofiara na przemian podnosiła swoje ciało z sedulum w celu oddychania i opadała na sedulum, aby złagodzić ból stóp. W końcu skazany był wyczerpany lub stracił przytomność, tak że nie mógł już podnieść swojego ciała z sedulum. W tej pozycji, przy zasadniczo sparaliżowanych mięśniach oddechowych, ofiara dusiła się i umierła. (https://www.blueletterbible.org/Comm/terasaka_david/misc/crucify.cfm)
Z powodu płytkiego oddychania płuca ofiary zaczynają zapadać się w małych obszarach. powodując niedotlenienie i hiperkapnię. Kwasica oddechowa, przy braku kompensacji przez nerki, spowodowana utratą krwi w wyniku licznych uderzeń, skutkowała zwiększonym obciążeniem serca, które bije szybciej w celu wyrównania. Płyn gromadzi się w płucach. Uduszenie może również spowodować nagromadzenie się płynu wokół serca. Pod wpływem stresu związanego z niedotlenieniem i kwasicą serce w końcu zawodzi. Istnieje kilka różnych teorii na temat faktycznej przyczyny śmierci na krzyżu. Jedna z teorii głosi, że osierdzie wypełnia się płynem, co śmiertelnie obciąża zdolność serca do pompowania krwi. Inna teoria głosi, że z powodu pęknięcia serca lub może być wieloczynnikowa i związana głównie z wstrząsem hipowolemicznym, który może powodować gromadzenie się płynu w okolicy serca. Nazywa się to wysiękiem osierdziowym, zamartwicą wyczerpania i być może ostrą niewydolnością serca.
Łamanie nóg na krzyżu powodowało, że ofiara nie mogła się podnieść, aby wziąć porządny oddech.
Jana 19: 32-33: Przyszli więc żołnierze i połamali nogi pierwszemu człowiekowi, który został ukrzyżowany z Jezusem, a potem drugiemu. Ale kiedy przyszli do Jezusa i stwierdzili, że już umarł, nie połamali mu nóg.
Jana 19:34: Zamiast tego jeden z żołnierzy przebił bok Jezusa włócznią, powodując nagły przepływ krwi i wody.
Śmierć tym dwóm ukrzyżowanym została przyspieszona przez złamanie nóg ofiary. Procedura ta, zwana crurifracture – dosł. koniec, uniemożliwiła ofierze oddychanie. Śmierć szybko nastąpiłaby z powodu uduszenia.
Aby potwierdzić śmierć ofiary, Rzymianie zadali ranę włócznią w prawą stronę w serca. Po przebiciu ciało Jezusa nagle wypłynęło z krwi i wody.
Podana kolejność „krwi i wody” niekoniecznie musi wskazywać na kolejność pojawiania się, ale raczej na względną widoczność każdego płynu. W tym przypadku włócznia wbita w prawy bok pozwoliłaby najpierw ujść płynowi opłucnowemu (płynowi nagromadzonemu w płucach), a następnie trochę krwi gdyż Jezus jak wiemy był torturowany i na pewno mógł mieć połamane żebra . Właśnie przebicie boku włócznią uratowało Jezusowi życie, gdyż mógł zacząć oddychać płytko prawie niewidocznie. W oddychaniu pomocnym było nie połamanie Jezusowi nóg, dlatego mógł płytko oddychać.
„Ale jeden z żołnierzy włócznią przebił mu bok i zaraz wypłynęła tam krew i woda”. (Ewangelia Jana 19:34). Historyk niemiecki Johannes Fried podejmuje tezę w swojej książce pt. „Żadnej śmierci na Golgocie. W poszukiwaniu Jezusa, który przeżył ”, po raz pierwszy zetknął się z tym pomysłem w artykule, który dał mu biolog, powiedział Fried – „Jak możesz dziś mówić, że Jezus nie umarł?” – pytał siebie zafascynowany. Odnosił się do zakończenia Ewangelii Jana. – „Jezus wisi na krzyżu, żołnierz nie łamie nóg, bo już myśli, że nie żyje, dźga go w bok, medycznie koryguje opłucną i natychmiast wypływa krew i woda”. Tak zinterpretował lekarz. Sam Fried również powołuje się na orzeczenie mistrza rzeźnika, który potwierdził mu: „Oczywiście, gdy płynie krew, serce bije.” A więc Jezus nie umarł. I wskazuje na to płynąca woda. (https://www.deutschlandfunkkultur.de/johannes-fried-ueber-kein-tod-auf-golgatha-hat-jesus-die.1322.de.html?dram:article_id=444385)
To że Jezus mógł oddychać płytko, tak iż nikt tego nie zauważył, co wcześniej w swoich publikacjach podkreśliłem to, że nie był ukrzyżowany na wzgórzu w kształcie czaszki (czyli na Golgocie), ale na prywatnym terenie, z prywatnym grobowcem. Jan 19,41 – „A w miejscu gdzie go ukrzyżowano, był ogród, a w ogrodzie zaś nowy grobowiec, w którym nikt jeszcze nie był złożony”.
Według Ewangelii św. Mateusza grobowiec i ogród należały do Józefa z Arymatei – (Mat. 27,60). To, że nie było tłumów wynika również z Ewangelii tak św. Mateusza, jaki i św. Marka i św. Łukasza, którzy opisali, że większość ludzi obserwujących ukrzyżowanie Jezusa, wśród których znajdowały się kobiety – „stała opodal”. Tak więc tylko nieliczni mogli się zbliżyć na ten teren prywatny. Cóż takie wykonanie egzekucji wymagało zgody i wiedzy Poncjusza Piłata, a mógł się o to postarać tylko jeden człowiek – Nikodem.
Należy podkreślić, że Nikodem był jednym z dostojników żydowskich, faryzeuszem i członkiem Sanhedrynu, który potajemne spotykał się z Jezusem i odbył z nim rozmowy. Jedna z nich jest opisana w trzecim rozdziale Ewangelii Jana. Stanął w obronie Jezusa przed sanhedrynem. Był człowiekiem bardzo majętnym. Nikodem był zwolennikiem idei Jezusa, on też użyczył swojego domu i jednego z pomieszczeń na Ostatnią Wieczerzę, gdyż posiadał duży dom. Zginął jednak później śmiecą męczeńską.
O zmierzchu Józef z Arymatei i Nikodem pochowali ciało Jezusa. Owinęli je w płótno i złożyli w grobowcu, który był wykuty w skale. Grób przykryli potężnym kamieniem. Nadto tak ludzie jak i żołnierze rzymscy szybko się oddalili, gdyż było Święto Paschy. Jan Ewangelista: – „Jezus zmarł 14 dnia miesiąca Nisan, czyli w godzinie, kiedy składano w ofierze baranki paschalne w świątyni. Inni zaś twierdzą, że w piątek po południu – zdjęcie z krzyża i namaszczenie ciała Jezusa tuż przed sabatem, który rozpoczął się w piątek o zmierzchu ok. godziny 18.00 i był już dniem 16 Nisan czyli w naszą sobotę.( https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TF/jl_data_smierci.html).
Mk 14 –1. Za dwa dni była Pascha i Święto Przaśników. Arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Jezusa podstępnie ująć i zabić. 2. Lecz mówili: „Tylko nie w czasie święta, by nie było wzburzenia między ludem”.
Mk 16– 1. Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa, 2.Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło.
Cóż święto paschy było bardzo przestrzegane przez Żydów, dlatego należy uznać, że skoro skończyło się przedstawienie to wszyscy bardzo szybko się rozeszli i Józef z Arymatei oraz Nikodem uzyskując zgodę Piłata (przedtem potwierdzoną przez setnika, że Jezus nie żyje), mogli złożyć ciało Jezusa w ustronne miejsce czyli do pobliskiego grobowca. Według tradycji tym, który przebił włócznią bok Jezusa był Longin Setnik żyjący w I wieku ne rzymski żołnierz o imieniu Kasjusz, uważany w czasach pierwotnego Kościoła za pierwszego męczennika. Stał na straży Grobu Pańskiego, by za pieniądze składać fałszywe świadectwo o wykradzeniu ciała Jezusa przez jego uczniów. Ochrzczony został imieniem Longin. Porzuciwszy służbę wojskową prowadził działalność apostolską w Kapadocji.
Był przez wczesnych chrześcijan czczony jako pierwszy męczennik, który miał zginąć ścięty mieczem z rozkazu Piłata.
Należy wspomnieć, ze w Bazylice św. Piotra na Watykanie znajduje się relikwia, mianowicie grot „Włóczni św. Longina”, która przeszyła bok Chrystusa.
Jezus spotkał swoich uczniów po ukrzyżowaniu i zapewnił ich o swoim życiu.
„A po ośmiu dniach znowu Jego uczniowie byli w środku, a Tomasz z nimi, a potem przyszedł Jezus, drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i powiedział:„ Pokój wam ”. Następnie mówi do Tomasza. „Wyciągnij tutaj swój palec i popatrz na moje ręce, wyciągnij tutaj swoją rękę i wepchnij w mój bok i nie bądź niewierny, ale wierzący”. (Ewangelia Jana 20:26, 27)
Jezus został posłany do „owiec, które zaginęły z domu Izraela” (Ew. Mateusza 15:24), jak sam powiedział.
Udowodniono historycznie, że ci zagubieni Izraelici wyemigrowali do różnych krajów wschodnich. Jezus, wypełniając swoją misję, udał się do zaginionych Izraelitów i przekazał swoje prorocze przesłanie. W Kaszmirze zmarł naturalną śmiercią. Jego grób do dziś można zwiedzać w Śrinagarze w Kaszmirze. Odwiedziłem to miejsce dwukrotnie.
Zdjęcie – Ukrzyżowanie – powstały w I poł. XVI w. obraz olejny autorstwa niderlandzkiego malarza Juana de Flandes, znajdujący się w zbiorach madryckiego Muzeum Prado
Moje artykuły powiązane z tematem Jezusa i Jego Rodziny:
- Andrzej Kotowiecki– Roza Bal – Szlakiem Issy (Jezusa) w Kaszmirze i Himalajach, Nieznany Świat 5/2018
- Andrzej Kotowiecki– FundacjaNautilius – Jezus w Indiach i Kaszmirze – https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3546.html
- Andrzej Kotowiecki– „Gdzie jest grób Maryi matki Jezusa” – http://pressmania.pl/gdzie-jest-grob-maryi-matki-jezusa/
- Andrzej Kotowiecki: „Jezus w Indiach i Kaszmirze” – http://pressmania.pl/andrzej-kotowiecki-jezus-w-indiach-i-kaszmirze/
- Andrzej Kotowiecki– „Podróże ewangelizacyjne Apostoła Tomasza do Indii. Czy św. Tomasz był bratem bliźniakiem Jezusa? – Czy to tzw. teoria spiskowa?” – http://pressmania.pl/podroze-ewangelizacyjne-apostola-tomasza-do-indii-czy-sw-tomasz-byl-bratem-blizniakiem-jezusa-czy-to-tzw-teoria-spiskowa/
- Andrzej Kotowiecki– „Japońska legenda o Jezusie a podróże apostolskie” – http://pressmania.pl/japonska-legenda-o-jezusie-a-podroze-apostolskie/
- Andrzej Kotowiecki – „Biblijne stworzenie Adama i Ewy!” – http://pressmania.pl/biblijne-stworzenie-adama-i-ewy-2/
- Andrzej Kotowiecki – Czy istnieje mityczna Agartha – legenda, teoria spiskowa czy może jednak…. Nie – http://pressmania.pl/czy-istnieje-mityczna-agartha-legenda-teoria-spiskowa-czy-moze-jednak-nie/
- Andrzej Kotowiecki– Podróże oraz życie Jezusa w Indiach i Kaszmirze – http://pressmania.pl/podroze-oraz-zycie-jezusa-w-indiach-i-kaszmirze/
- Andrzej Kotowiecki – Niezwykła historia podczas podróży po Indiach https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3399,niezwykla-historia-podczas-podrozy-w-indiach.html?cat_id=58
- Andrzej Kotowiecki:- Pielgrzymka do Ziemi Świętej http://pressmania.pl/andrzej-kotowiecki-pielgrzymka-do-ziemi-swietej/
- Andrzej Kotowiecki – Mikołaj Roerich w poszukiwaniu Agharty (Szambali) – http://pressmania.pl/mikolaj-roerich-w-poszukiwaniu-agharty-szambali/
- Andrzej Kotowiecki – Swami Abhedananda i inni o Jezusie w Indiach. „Życie świętego Issy – Najlepszego z synów ludzkich” – tłum. Tekstu – http://pressmania.pl/swami-abhedananda-i-inni-o-jezusie-w-indiach-zycie-swietego-issy-najlepszego-z-synow-ludzkich-tlum-tekstu/
- Andrzej Kotowiecki – Varanasi – Benares miasto które odwiedził Issa – Jezus, http://pressmania.pl/varanasi-benares-miasto-ktore-odwiedzil-issa-jezus/
Autor: ANDRZEJ KOTOWIECKI
Urodzony w Wadowicach w 1954 roku. Z wykształcenia prawnik, studia w Uniwersytecie Jagiellońskim, z zawodu prokurator, z zamiłowania historyk, archeolog, geolog, paleontolog, religioznawca, kolekcjoner i podróżnik.
Zostaw komentarz