Wielcy mistrzowie Indii kształtowali swe życie według tych samych zasad i boskich ideałów, które inspirowały Jezusa. Wszystkich nazwał on swoją rodziną – „Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest mi bratem, siostrą i matką” Ew. św Mateusza 24,50
Aby zrozumieć życie świętych, ascetów, sathu (sadu) i joginów żyjących w odosobnieniu, często w celach klasztorów, świątyń czy też wysoko w górach np. Himalajach, należy wiedzieć, że tylko poprzez medytację i skupienie na Bogu można dojść do oświecenia i wyzwolenia.
Bardzo ciekawe spojrzenie na historię Adama i Ewy opisał Paramahamsa Jogananda w swojej książce – Autobiografia Jogina. Dlaczego o tym chcę napisać? Ponieważ w tej historii jest zawarta wskazówka jak do tego dojść. Otóż zapytał on swojego nauczyciela i guru Śri Jukteswara o historię pierwszych ludzi czyli Adama i Ewę zadając pytanie – Dlaczego Bóg ukarał nie tylko winą tę parę, ale i niewinne, nienarodzone jeszcze pokolenie? Zacytuję tutaj całość odpowiedzi na to jakże trudne i nurtujące pytanie (str.191-192).
„Księga Rodzaju jest głęboko symboliczna i nie można jej zrozumieć przez dosłowną interpretację. „Drzewo życia” oznacza tu ludzkie ciało. Rdzeń kręgowy jest jak odwrócone drzewo, którego korzenie to ludzkie włosy, a gałęzie to nerwy odśrodkowe i dośrodkowe. Drzewo systemu nerwowego wydaje wiele przyjemnych owoców w postaci wrażeń wzroku, dźwięku, zapachu, smaku i dotyku. Zgodnie z prawem, człowiek może pozwalać sobie na te doznania, lecz zabronione mu zostało doświadczenie płci – „jabłko” w środku cielesnego ogrodu. „Wąż” reprezentuje wijącą się wzwyż kręgosłupa energię pobudzającą nerwy seksualne. „Adam” to rozum, a „Ewa” to uczucie. Kiedy uczucie, czyli świadomość Ewy, zostanie w jakimś człowieku opanowana przez impuls seksualny, wówczas jego rozum, czyli Adam, również się poddaje. Bóg stworzył rodzaj ludzki, materializując ciało mężczyzny i kobiety przy pomocy siły swojej woli. Obdarzył On nowy gatunek zdolnością stwarzania dzieci w podobny „niepokalany”, boski sposób. Ponieważ Jego przejawienie się w zindywidualizowanej duszy dotychczas ograniczało się do zwierząt, cechujących się instynktem i pozbawionych możliwości wykorzystania pełni rozumu. Bóg stworzył pierwsze ludzkie ciała, symbolicznie nazwane Adamem i Ewą. Dla ich korzystnej dalszej ewolucji umieścił w nich dusze, czyli boską esencję dwóch zwierząt. W Adamie, czyli mężczyźnie, przeważał rozum, a u Ewy, kobiety, dominowało uczucie. W ten sposób została wyrażona dwoistość, czyli biegunowość leżąca u podstaw zjawiskowych światów. Rozum i uczucie znajdują się w niebie wspólnej radości, dopóki ludzki umysł nie zostanie przechytrzony przez wijącą się energię zwierzęcych skłonności. Ludzkie ciało nie jest zatem tylko skutkiem ewolucji zwierzęcia lecz powstało w efekcie specjalnego aktu stworzenia uczynionego przez Boga. Formy zwierzęce były zbyt prymitywne, aby móc wyrazić pełną boskość. Istota ludzka została wyjątkowo obdarzona ogromną zdolnością umysłową – „tysiącpłatkowym lotosem” mózgu oraz mocno rozbudzonymi centrami okultystycznymi kręgosłupa. Bóg, czyli Boska Świadomość obecna w pierwszej stworzonej parze, doradził pierwszym rodzicom korzystać z każdej ludzkiej wrażliwości, ale nie skupiać uwagi na wrażeniach dotykowych. Zostały one zakazane, aby uniknąć rozwinięcia się organów płciowych, które uwikłałyby ludzkość w niższą, zwierzęcą metodę rozmnażania się. Przestroga przed obudzeniem obecnych w podświadomości zwierzęcych wspomnień nie podziałała. Podejmując na nowo zwierzęcy sposób rozmnażania się, Adam i Ewa utracili stan niebiańskiej radości, który był naturalnym stanem u pierwszego, doskonałego człowieka. Poznanie dobra i zła odnosi się do kosmicznego, dualistycznego przymusu. Wpadając we władzę mai z powodu nadużywania uczucia i rozumu, czyli świadomości Ewy i Adama, człowiek zrzeka się swego prawa przebywania w niebiańskim ogrodzie boskiej samowystarczalności. Osobistym obowiązkiem każdego człowieka jest przywrócenie dwoistej natury swych pierwszych rodziców do stanu jednolitej harmonii, czyli Edenu”.
Himalaje cieszą się błogosławieństwem żywej obecności wielu świętych joginów, Jest tam ciągle obecny przez wiele stuleci a może tysiącleci Babadżi guru słynnego świętego Lahiri Mahasai, żyjącego w XIX wieku. To dzięki temu ostatniemu została ponownie przekazana ludzkości zapomniana przez wiele stuleci kirja joga, która jest prawdziwym „rytuałem ognia” często wychwalanym w Bhagwadagicie. Wielcy prorocy jak Chrystus i Kriszna, przychodzą na Ziemię z określonym, wyraźnie widocznym celu i odchodzą, gdy tylko zostanie on spełniony. Inni awatarowie jak Babadżi („Czcigodny ojciec”), podejmują pracę, która związana jest raczej z powolnym ewolucyjnym postępem człowieka w ciągu wieków, aniżeli z jednym wybranym wydarzeniem historycznym. Tacy mistrzowie zawsze ukrywają się przed wzrokiem publiczności i mogą stać się niewidzialni w zależności od woli. Jego uczeń Lahiri Mahasaja powiedział kiedyś – „Zawsze, gdy ktokolwiek wypowie z szacunkiem imię Babadżi, natychmiast przyciąga ku sobie duchowe błogosławieństwo. To że nie istnieją żadne wzmianki na temat Babadżiego, nie powinno nikogo dziwić. Ten wielki guru, nigdy w żadnym stuleciu, otwarcie nie występował publicznie. W jego tysiącletnich planach nie ma miejsca na światła reflektorów, któremu towarzyszy błędna interpretacja nauk. Podobnie jak Stwórca – jedyna lecz milcząca Potęga – Babadżi działa pokornie, nierozpoznawalny.
Biorąc pod uwagę powyższe należy zrozumieć joginów i świętych ludzi, którzy stronią od kobiet i vicewersa, gdyż kobiety również uprawiają jogę i medytację. Życie w celibacie i poszukiwanie wyższego boskiego Ja poprzez medytację wzmacnia energie wewnętrzną i powoduje ujawnianie i wzmacnianie energii, która może się przejawiać w zdolnościach i czynach o których możemy mówić nazywając je cudami. Dlatego starają się również przebywać w samotności zaszyci w górskich jaskiniach. Kilka razy te przejawy mogłem oglądać na własne oczy w Indiach. Chociażby wspominając o cudach czynionych przez Sai Babę. Indie są Światem w Świecie, tutaj jest wszystko dla wszystkich, to jest najstarsza na Ziemi demokracja i tutaj każdy znajdzie wszystko o czym można sobie pomyśleć, W szczególności może tutaj doświadczyć rozwoju duchowego, który jest dławiony w innych częściach Ziemi w szczególności w kulturze tzw. zachodniej. Gdy już piszę o świętych i boskich postaciach to warto również wspomnieć o tych różnych zdolnościach, które objawiają się w naszym świecie materialnym. Są to takie atrybuty jak lewitowanie, ukazywanie się w różnych miejscach, materializowanie różnych przedmiotów fizycznych, uzdrawianie ludzi z nieuleczalnych chorób, wskrzeszanie zmarłych, zmienianie kształtów postaci a także pomimo śmierci w świecie materialnym ożywianie swojego ciała itd. Nie są to bynajmniej bajki i science fiction, ale już fakty którymi zajmuje się nauka. Jezus posiadał takie przymioty i atrybuty. Są one opisane w Ewangeliach i są one ogólnie znane. Jezus po ukrzyżowaniu mógł ożywić i uzdrowić swoje ciało, gdyż był synem bożym i posiadał boską świadomość oraz energię. Paramahamsa Jogananda w swojej książce – Autobiografia Jogina opisał wiele różnych świętych joginów i ich możliwości, jeżeli tylko działają oni nie dla siebie i swojego ego i swojej chwały, tylko dla Boga oraz pomocy potrzebującym. Paramahamsa Jogananda w swojej książce, opisuje śmierć guru Śri Jukteswara a następnie po upływie niewielu dni rozmawia z nim widząc jego ciało fizyczne, które On ponownie połączył ze wszystkich atomów, które rozpadły się po śmierci (Jego zwłoki zostały skremowane tak apropos). W tym miejscu chciałbym też nawiązać do Jezusa, który wg Ewangelii posiadał te wszystkie święte atrybuty i sięgnąć do ciekawych apokryfów. Otóż Roelof van den Broek opublikował koptyjski rękopis, który przypisuje się Cyrylowi Jerozolimskiemu. Homilia przekazana jest w rękopisie z klasztoru w Hamuly (Fajum) i pochodzi z końca VIII i początku IX wieku. Dziś znajduje się w Bibliotece Pierponta Morgana (M610). Rękopis Muzeum Uniwersytetu Pensylwanii przechowuje fragmenty tej samej homilii. W rozdziale I Redaktor opisuje manuskrypty. W rozdziale II analizuje źródła homilii, która opowiada o wielu opowieściach apokryficznych. Identyfikuje możliwe źródła greckie, koptyjskie i syryjskie, ale wiele elementów apokryficznych ma nieznane pochodzenie.. Na szczególne potraktowanie zasługują źródła boskiej natury Chrystusa, zmieniający się wygląd zewnętrzny Jezusa. ( https://www.researchgate.net/publication/275137299_Pseudo-Cyril_of_Jerusalem_’On_the_life_and_the_passion_of_Christ’_A_Coptic_apocryphon_By_Roelof_van_den_Broek_Supplements_to_Vigiliae_Christianae_Texts_and_Studies_of_Early_Christian_Life_and_Language )
Zawsze odkąd zacząłem sobie w wolnych chwilach czytać i studiować Biblię w tym Ewangelie, szczególnie robiłem to w trakcie moich podróży szlakami przebytymi przez Jezusa, zawsze zastanawiało mnie, dlaczego Judasz pocałunkiem wydał Jezusa. Przecież wszyscy wiedzieli kim był Jezus. Był już na tyle sławnym, że mówiono o nim wszędzie w Jerozolimie. Nauczał tysiące ludzi oraz brał udział w różnych uroczystościach. Jezus nawet powiedział do Apostołów w trakcie Ostatniej Wieczerzy, że jeden z nich Go wyda. Jest o tym w Ewangelii według św. Łukasza 21-23 – „Ten, który Mnie zdradzi, dodał Jezus, siedzi teraz razem ze Mną przy stole. Ja, Syn Człowieczy, muszę umrzeć, zgodnie z Bożym planem. Marny jednak los tego, kto Mnie wyda. Wtedy uczniowie starali się odgadnąć, który z nich miałby to zrobić”. Warto sięgnąć do tej wspomnianej już książki zatytułowanej Pseudo-Cyril of Jerusalem „O życiu i męce Chrystusa”: Apokryf koptyjski holenderskiego uczonego Roelofa van den Broeka, Ewangelii gnostyckiej z ósmego wieku w koptyjskiej ewangelii z Egiptu, która znajduje się w Bibliotece Morgana w Nowym Jorku od 1908 roku, jako dar JP Morgana. Ten tekst wyjaśnia, dlaczego Judasz Iskariota utożsamił Jezusa z pocałunkiem, aby żołnierze rzymscy mogli go aresztować, o czym świadczą trzy kanoniczne ewangelie (Mt 26,48; Mk 14,44; Łk 22,47). Według tej późnej gnostyckiej ewangelii był to jedyny sposób, w jaki rzymscy żołnierze mogli być pewni, że mają właściwego człowieka. Powodem było to, że Jezus mógł zmienić swoje rysy: „Jak go aresztować”, pytają Żydzi, „bo nie ma jednego kształtu, ale jego wygląd się zmienia. Czasem jest rumiany, czasem biały, czasem rudy, czasem pszeniczny, czasem blady jak asceta, czasem młodzieniec, czasem staruszek, czasem włosy proste i czarne, czasem takie jest zwinięty, czasem wysoki, czasem niski.” „Nigdy nie widzieli go w jednym i tym samym wyglądzie”. Jezus mógł też stać się całkowicie bezcielesny. Jezus wyjaśnia, że gdyby chciał, mógłby w ten sposób uniknąć ukrzyżowania, lecz musiał wypełnić swoją boską misję, znał swoje przeznaczenie. (https://www.biblicalarchaeology.org/daily/why-did-judas-identify-jesus-with-a-kiss/ ) Następnie Jezus poszedł ze swoimi uczniami do wiosek w pobliżu Cezarei Filipowej. Po drodze pytał swoich uczniów: Za kogo uważają Mnie ludzie? (Mk 8, 27). Powiedzieli o wszystkich opiniach ludzkich. Zapytał ich: „ A wy za kogo Mnie uważacie?” (Mk 8, 29). Wtedy swoją wiarę wyznał Piotr. Jezus potwierdził, że jest Mesjaszem. W takich okolicznościach, sprowokowanych przez Jezusa, pada pierwsza zapowiedź męki. „Potem zaczął ich nauczać, że Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć, że zostanie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i nauczycieli Prawa, że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie” (Mk 8,31). Mateusz podkreśla słowa Jezusa: „że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i nauczycieli Prawa, że zostanie zabity i trzeciego dnia wskrzeszony” (Mt 16, 21). ( https://wzchbialystok.pl/index.php/czytelnia/wprowadzenie-do-medytacji/203-czy-chrystus-musial-cierpiec ) Jezus mówi uczniom o wydarzeniach, które nastąpią a które są Boską tajemnicą. Na zakończenie szczerze polecam książkę Paramahamsa Jogananda – Autobiografia Jogina, napisaną kilkadziesiąt lat temu ale jakże pomocnej i na czasie dla osób będących na ścieżce duchowej.
Moje artykuły powiązane z tematem Jezusa i Jego Rodziny:
- Andrzej Kotowiecki– Roza Bal – Szlakiem Issy (Jezusa) w Kaszmirze i Himalajach, Nieznany Świat 5/2018
- Andrzej Kotowiecki– Jezus w Indiach i Kaszmirze, Fundacja Nautilius, https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3546.html
- Andrzej Kotowiecki– „Gdzie jest grób Maryi matki Jezusa” – http://pressmania.pl/gdzie-jest-grob-maryi-matki-jezusa/
- Andrzej Kotowiecki: „Jezus w Indiach i Kaszmirze” – http://pressmania.pl/andrzej-kotowiecki-jezus-w-indiach-i-kaszmirze/
- Andrzej Kotowiecki– „Podróże ewangelizacyjne Apostoła Tomasza do Indii. Czy św. Tomasz był bratem bliźniakiem Jezusa? – Czy to tzw. teoria spiskowa?” – http://pressmania.pl/podroze-ewangelizacyjne-apostola-tomasza-do-indii-czy-sw-tomasz-byl-bratem-blizniakiem-jezusa-czy-to-tzw-teoria-spiskowa/
- Andrzej Kotowiecki– „Japońska legenda o Jezusie a podróże apostolskie” – http://pressmania.pl/japonska-legenda-o-jezusie-a-podroze-apostolskie/
- Andrzej Kotowiecki – „Biblijne stworzenie Adama i Ewy!” – http://pressmania.pl/biblijne-stworzenie-adama-i-ewy-2/
- Andrzej Kotowiecki –Czy istnieje mityczna Agartha – legenda, teoria spiskowa czy może jednak…. Nie – http://pressmania.pl/czy-istnieje-mityczna-agartha-legenda-teoria-spiskowa-czy-moze-jednak-nie/
- Andrzej Kotowiecki– Podróże oraz życie Jezusa w Indiach i Kaszmirze – http://pressmania.pl/podroze-oraz-zycie-jezusa-w-indiach-i-kaszmirze/
- Andrzej Kotowiecki – Niezwykła historia podczas podróży po Indiach https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3399,niezwykla-historia-podczas-podrozy-w-indiach.html?cat_id=58
- Andrzej Kotowiecki:- Pielgrzymka do Ziemi Świętej http://pressmania.pl/andrzej-kotowiecki-pielgrzymka-do-ziemi-swietej/
- Andrzej Kotowiecki – Mikołaj Roerich w poszukiwaniu Agharty (Szambali) – http://pressmania.pl/mikolaj-roerich-w-poszukiwaniu-agharty-szambali/
- Andrzej Kotowiecki – Swami Abhedananda i inni o Jezusie w Indiach. „Życie świętego Issy – Najlepszego z synów ludzkich” – tłum. Tekstu – http://pressmania.pl/swami-abhedananda-i-inni-o-jezusie-w-indiach-zycie-swietego-issy-najlepszego-z-synow-ludzkich-tlum-tekstu/
- Andrzej Kotowiecki – Varanasi – Benares miasto które odwiedził Issa – Jezus, http://pressmania.pl/varanasi-benares-miasto-ktore-odwiedzil-issa-jezus/
- Andrzej Kotowiecki – Lumbini – Nauki buddyjskie w dyskursach Issy (Jezusa) – http://pressmania.pl/lumbini-nauki-buddyjskie-w-dyskursach-issy-jezusa/?fbclid=IwAR3pcVOK2U7SVyj0IDY_AkCZIxkdYM6PpEfJbR6n2wnW5N4YbJ0RHvQva7w
- Andrzej Kotowiecki – Czy włócznia Longinusa uratowała Jezusa od śmierci na krzyżu? http://pressmania.pl/czy-wlocznia-longinusa-uratowala-jezusa-od-smierci-na-krzyzu/?fbclid=IwAR2u_7IFrUrjnDkxKMv6uRSoTiTJXUvOEScidNyQQG_tefK_hdEVm4H5njI
- Andrzej Kotowiecki – „Życie świętego Issy – Najlepszego z synów ludzkich” http://pressmania.pl/zycie-swietego-issy-najlepszego-z-synow-ludzkich/
- Andrzej Kotowiecki – Papież Franciszek a prawdziwe imię Boga, http://pressmania.pl/papiez-franciszek-a-prawdziwe-imie-boga/
- Andrzej Kotowiecki – Relikwie Jezusa i Jego obietnica powrotu, część I, http://pressmania.pl/relikwie-jezusa-i-jego-obietnica-powrotu-czesc-i/
- Andrzej Kotowiecki – Relikwie Jezusa i Jego obietnica powrotu, część II, http://pressmania.pl/relikwie-jezusa-i-jego-obietnica-powrotu-czesc-ii/?fbclid=IwAR0-W-u7RdfLVxqaNiLH3x4zy-ctHtLPpeTmt_fOxl12KjxmvVBZ-lJPKI0
Zostaw komentarz